You are here:  / Fragonard odpowiedniki / Zima a forma fizyczna

Zima a forma fizyczna

Zima a forma fizyczna
1 vote, 5.00 avg. rating (88% score)

Najczęściej dotyka to kobiet, które mają prawie obsesję na punkcie własnego wyglądu. Latem, kiedy jest więcej ruchu, a i menu można łatwo urozmaicić o sezonowe owoce i warzywa figura zyskuje ładniejsze kształty, cera blasku, dodatkowo skóra opalenizny. Zimą, kiedy mróz i wiatr nie zachęcają do spacerów mamy o wiele za mało ruchu, a w sklepach warzywa i owoce są nieco podejrzane. Kto to widział piękną i zdrową rzodkiewkę w grudniu? Albo błyszczące jabłka? Więcej szkody niż pożytku z takich “sztucznych” owoców i warzyw. Dlatego zimą lepiej sięgać po mrożonki, susze, kompoty, warzywa przechowywalne (ziemniak, buraki, rzepę itp.). Także forma fizyczna powinna być choć z lekka utrzymana. Siedzący tryb życia zimową porą jest zabójczy dla sylwetki. Nic dziwnego że po zdjęciu zimowych okryć na niejednej pani widać zaokrąglenia, fałdki nad paskiem spodni. Do tego ociężały krok i szara cera. Zimą, także częściej sięgamy po słodycze, jemy tłustsze potrawy, a to przy ograniczonej aktywności fizycznej powoduje dodatkowe kilogramy ciała. Zima to okres, kiedy więcej czasu spędzamy w domu. Pogoda za oknem nie zachęca do częstych wyjść, dodatkowo panuje większe ryzyko zachorowań. Wokoło więcej osób psikających, kaszlających, pociągających nosami. Wieczór zimowy wygląda u większości całkiem podobnie. Otuleni kocem, z książką, gorącą herbatą i …czymś do pochrupania spędzamy długie godziny zimowych wieczorów. Niektórzy skutecznie walczą z zimowym odrętwieniem uczęszczając na zajęcia sportowe lub taneczne. Zresztą jakikolwiek powód by się ruszać jest dobry. Karnet na basen czy do klubu fitness to jak cenny bilet w stronę utrzymania dobrej kondycji, wigoru, urody i nastroju. Nic tak nie poprawia humoru jak świadomość własnej energii, niezłego wyglądu. Nawet sam fakt przebywania w grupie osób o podobnych zainteresowaniach już wpływa pozytywnie na nastrój. Bardziej krytycznie należy spojrzeć na zawartość talerza. Czy te tłuste sosy i sterta ziemniaków jest naprawdę tak niezbędna, by nasycić żołądek? A słodycze? Czy pokusa zima musi być silniejsza?

Podobne teksty tematyczne: