Strona G│ˇwna


FAQFAQ  SzukajSzukaj  U┐ytkownicyU┐ytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload
 Og│oszenie 

09 maja — pocz┬▒tek akcji Prawdziwiej nie b├¬dzie;
22 maja — koniec akcji Prawdziwiej nie b├¬dzie;
23 maja — pocz┬▒tek akcji Tego jeszcze nie by┬│o
23 maja — pocz┬▒tek akcji By┬│o min├¬┬│o
06 czerwca — koniec akcji Tego jeszcze nie by┬│o
08 czerwca — koniec akcji By┬│o min├¬┬│o
01 czerwca — pocz┬▒tek akcji Dziecinada
05 czerwca — koniec akcji Dziecinada

ZABAWA: 333 sposoby, w jakim mo┬┐na pokaza├Ž swoj┬▒ aktywno┬Â├Ž na forum
    RARRYSNARRYDRARRY
Hufflepuff || Gryffindor || Ravenclaw || Slytherin
783 || 336,5 || 616 || 531,9

[T] ma pierwsze├▒stwo, [NZ]/[Z] i [S] ust├¬puje tylko [T], i s┬▒ sobie r├│wne - nie u┬┐ywa si├¬ ich jednocze┬Ânie. [Z]/[NZ] oraz [S] g├│ruj┬▒ nad [D] i [M]. Nie istnieje co┬ť takiego jak [P] do poezji albo [Di] do dribble. Wi├¬c np [T][NZ][D], albo [T][S][D], ALE NIE [NZ][S][D] albo [T][Z][S][D], bo Gospodziany TAG seria to nie seria z AO3 lub te┬┐ seria w normalnym tego s┬│owa znaczeniu.

W razie problem├│w z rejestracj┬▒ - usu├▒ polskie znaki z wpisywanych informacji.
Je┬Âli to nie pomaga, skontaktuj si├¬ z nami na FB Gospody
(kontakt alternatywny: klaqa@onet.pl)

Regulamin G┬│├│wny || Regulamin Czytelni || Gospoda w pigu┬│ce
Aktywny udzia┬│ w ┬┐yciu forum
Do kogo si├¬ zwr├│ci├Ž

Poprzedni temat «» Nastŕpny temat
Prorok Podziemny
Autor WiadomoŠ
Saraknya 
Order Merlina II klasy



Do│▒czy│a: 10 Gru 2009
Posty: 1137
Sk▒d: z zapiecka
Wys│any: 2014-02-18, 15:43   Prorok Podziemny

PROROK PODZIEMNY
nr 1





S³owo wstêpu


Prorok Podziemny jest wi├¬cej ni┬┐ subiektywnym biuletynem propagandowym. Tre┬Âci w nim zawarte s┬▒ przerysowane, prze┬Âmiewcze i cz├¬sto zahaczaj┬▒ce o patetyzm. Cytuj┬▒c za podejrzanym typem z czopkiem w r├¬ku: „Je┬┐eli masz problemy z poczuciem humoru i dystansem do ┬Âwiata lub cierpisz na nadci┬Ânienie i uwi┬▒d (co to?) starczy” – nie czytaj tej broszurki! Polecamy skonsultowa├Ž si├¬ z lekarzem lub farmaceut┬▒, gdy┬┐ ka┬┐dy tekst niew┬│a┬Âciwie przeczytany mo┬┐e zagra┬┐a├Ž Twojemu zdrowiu lub ┬┐yciu.
Od dzi┬Â, a┬┐ do odwo┬│ania kopiowany b├¬dzie ma┬│ymi r┬▒czkami tysi├¬cy chi├▒skich robotnik├│w przymusowych, aby wie┬Âci z loch├│w dotar┬│y do wszystkich (nie)zainteresowanych.
Jednocze┬Ânie powstanie Podziemna Rozg┬│o┬Ânia Lochowa (PRL) nios┬▒ca s┬│owa otuchy naszym ┬Žlizgonom skrytym g┬│├¬boko w lochach, kryj┬▒cym si├¬ pod zmasowanym opadem g├│wnoburzy, kt├│ra chwilowo jakby troch├¬ ucich┬│a. Audycje Lochowe (AL) biegn┬▒ce w ┬Âwiat z tajnej bazy ┬Žlizgon├│w – znanej bli┬┐ej, jako Dormitorium (przez du┬┐e „D”) b├¬d┬▒ pokazywa├Ž niedowiarkom, ┬┐e wci┬▒┬┐ jeste┬Âmy, a nasz duch jest silny i niez┬│omny! Nie l├¬kajcie si├¬! Wci┬▒┬┐ trwamy na placu boju!

Redakcja




Wie┬Âci z loch├│w


Dzi┬ nasta┬│ dzie├▒ niezwyk┬│y, historyczny! ┬Žwiat┬│o dzienne o┬Âwietla pierwszy numer Proroka Podziemnego. Ju┬┐ nie kryjemy si├¬ z Lochach, nie skrywamy w podziemiach Hogwartu. Nasza propaganda si├¬ga dalej, wychodzi do niezliczonej rzeszy czarodziej├│w i czarownic by zasia├Ž w ich sercach ziarno nadziei. Nadziei na to, ┬┐e Lochy jeszcze s┬▒, przetrwa┬│y i nadal walcz┬▒. Chcia┬│oby si├¬ rzec „Nie rzucim Loch├│w sk┬▒d nasz r├│d!”. Je┬┐eli kto┬ w nas zw┬▒tpi┬│ to nies┬│usznie. Wci┬▒┬┐ trwamy i trwa├Ž b├¬dziemy. Aby pokrzepi├Ž ducha skrytych w Lochach ┬Žlizgon├│w gen. Salazar wyg┬│osi┬│ or├¬dzie, kt├│rego tre┬Â├Ž publikujemy poni┬┐ej.

S.K.




OR├ŐDZIE DO ┬ŽLIZGON├ôW


Obywatele i Obywatelki Domu Salazara Slytherina Ludowego… (a nie, to nie to or├¬dzie).
Zwracam si├¬ dzi┬ do Was, jako ┬Žlizgon i Opiekunka Slytherinu. Zwracam si├¬ do was w sprawach wagi najwy┬┐szej. Dom nasz znalaz┬│ si├¬ nad przepa┬Âci┬▒. Dorobek wielu pokole├▒ ┬Žlizgon├│w ulega ruinie. Gry i zabawy „porowe” przestaj┬▒ dzia┬│a├Ž. Gasn┬▒cej kreatywno┬Âci zadawane s┬▒ codziennie nowe ciosy. Warunki ┬┐ycia przyt┬│aczaj┬▒ ┬Žlizgon├│w coraz wi├¬kszym ci├¬┬┐arem. Przez Gospod├¬ pod Z┬│amanym Pi├│rem, przez tworz┬▒ce j┬▒ Domy, przebiegaj┬▒ linie bolesnych podzia┬│├│w. Atmosfera nieko├▒cz┬▒cych si├¬ konflikt├│w, nieporozumie├▒, nienawi┬Âci - sieje spustoszenie psychiczne, kaleczy tradycje tolerancji. Strajki, gotowo┬Â├Ž strajkowa, akcje protestacyjne s┬▒ coraz bardziej prawdopodobne. Wci┬▒ga si├¬ do nich tak┬┐e nowych u┬┐ytkownik├│w. Mno┬┐┬▒ si├¬ wypadki terroru, pogr├│┬┐ek i samos┬▒d├│w moralnych, a tak┬┐e bezpo┬Âredniej przemocy.
Nasz Dom osi┬▒gn┬▒┬│ granice wytrzyma┬│o┬Âci psychicznej. Wielu ┬Žlizgon├│w ogarnia rozpacz. Uczciwo┬Â├Ž wymaga, aby postawi├Ž pytanie: Czy musia┬│o do tego doj┬Â├Ž? Obejmuj┬▒c stanowisko Opiekuna ┬Žlizgon├│w wierzy┬│am, ┬┐e potrafimy sobie z tym poradzi├Ž. Czy zrobili┬Âmy, wi├¬c wszystko, aby zatrzyma├Ž spiral├¬ nienawi┬Âci?
Historia oceni nasze dzia┬│ania. Nie obesz┬│o si├¬ bez potkni├¬├Ž. Wyci┬▒gamy z nich wnioski. Przede wszystkim jednak minione tygodnie by┬│y dla Domu Slytherina czasem pracowitym, borykaniem si├¬ z ogromnymi trudno┬Âciami. Niestety - Por┬▒ narodow┬▒ uczyniono aren┬▒ walki domowej. Rozmy┬Âlne torpedowanie ┬Âlizgo├▒skich poczyna├▒ sprawi┬│o, ┬┐e efekty s┬▒ niewsp├│┬│mierne do w┬│o┬┐onego wysi┬│ku, do naszych zamierze├▒. Nie mo┬┐na odm├│wi├Ž nam dobrej woli, umiaru, cierpliwo┬Âci, cho├Ž czasem by┬│o jej zbyt ma┬│o.
Wielki jest ci├¬┬┐ar odpowiedzialno┬Âci, jaka spada na mnie w tym dramatycznym momencie ┬Âlizgo├▒skiej historii. Obowi┬▒zkiem moim jest wzi┬▒├Ž t├¬ odpowiedzialno┬Â├Ž - chodzi o przysz┬│o┬Â├Ž Slytherinu. Og┬│aszam, ┬┐e w dniu dzisiejszym ukonstytuowa┬│a si├¬ ┬Žlizgo├▒ska Rada Ocalenia Domowych Aktywist├│w (┬ŽRODA).

Niech Salazar Slytherin bêdzie z Nami!




Og┬│oszenie


Nasz biuletyn jest r├│wnie┬┐ do pobrania w formacie PDF
_________________


 
 
Saraknya 
Order Merlina II klasy



Do│▒czy│a: 10 Gru 2009
Posty: 1137
Sk▒d: z zapiecka
Wys│any: 2014-03-02, 19:48   

PROROK PODZIEMNY
nr 2






Wywiad z Pani┬▒ Norris



W jakich relacjach jest Pani ze ┬Žlizgonami?


C├│┬┐, zale┬┐y, o kt├│rych ┬Žlizgon├│w konkretnie chodzi…


S┬▒ jacy┬ szczeg├│lnie dzia┬│aj┬▒cy Pani na nerwy?


Wiadomo, jak w ka┬┐dym ┬Ârodowisku, czy te┬┐ grupie - takie osoby si├¬ znajd┬▒. Tak wi├¬c tak, s┬▒ tacy ┬Žlizgoni.


Denerwuj┬▒ Pani┬▒ ┬Žlizgoni czy bardziej ich dzia┬│ania?


Pytanie bardzo niejednoznaczne. Gdy┬┐ to zale┬┐y. Czy chodzi teraz o konkretnych ┬Žlizgon├│w, konkretnych ┬Žlizgon├│w i ich dzia┬│ania czy te┬┐ og├│lnie o dzia┬│ania ┬Žlizgon├│w…


Mo¿e nie skupiajmy siê na pojedynczych osobach, ale o Pani stosunku do poszczególnych akcji, maj±cych miejsce podczas PS V. Która z nich najbardziej Pani± zdenerwowa³a?


Och, ale dlaczego nie mo┬┐emy skupi├Ž si├¬ na pojedynczych osobach? Przecie┬┐ tyle fascynuj┬▒cych postaci mamy, zar├│wno w┬Âr├│d kanonicznych os├│b, jak i w┬Âr├│d Gospodzianych Wonszy. Z tych ostatnich przecie┬┐ warto wymieni├Ž cho├Žby moje ukochane Sar, Bambi czy lobo (ach, ta wsp├│lna mi┬│o┬Â├Ž do Marvela! Jednak jej JJ mo┬┐e by├Ž spokojna! Nie wchodz├¬ w zwi┬▒zki innym) oraz kilka, kt├│rych nie wymieni├¬. A kanoniczni? Taki chocia┬┐by Draco czy Lucjusz… kto by nie chcia┬│ by├Ž z nimi zamkni├¬tym cho├Žby tylko na jeden dzie├▒ i m├│c zrobi├Ž, co tylko si├¬ podoba ^^ Pani by nie chcia┬│a?


Lucjusz zosta┬│ skre┬Âlony z listy ┬Žlizgon├│w po nieszcz├¬snym mezaliansie z Al opiekunk┬▒ Gryfon├│w. Biedny Draco do dzisiaj nie mo┬┐e si├¬ pozbiera├Ž po zdradzie ojca. A skoro ju┬┐ jeste┬Âmy przy tym temacie czy nie zaproszenie ┬Žlizgon├│w na ┬Âlub Aribeth by┬│o celowym dzia┬│aniem?


Czy ja wiem, czy to by┬│ mezalians? Czystokrwista czarownica, czystokrwisty czarodziej… Mezaliansu nie widz├¬ tutaj. A Lucjusz by┬│ bardziej ni┬┐ ch├¬tny do tego zwi┬▒zku. Tak samo Draco wcale nie narzeka, ┬┐e zwi┬▒za┬│ si├¬ z naszym Z┬│otym Ch┬│opcem Gryffindoru. Ostatnio wr├¬cz przeb┬▒kiwali co┬ o wsp├│lnym mieszkaniu i planach na wielk┬▒, huczn┬▒ imprez├¬. Co za┬ do ┬Âlubu i wesela Lwi┬▒tka Gryffindoru - a kto powiedzia┬│, ┬┐e ┬Žlizgoni nie byli na imprezie? ┬»aden z nich tylko nie do┬│┬▒czy┬│ si├¬ do publicznych toast├│w, jednak sama opiekunka W├¬┬┐y - Sar, by┬│a ┬Âwiadkiem na ┬Âlubie. Mam nawet gdzie┬ zdj├¬cia jak stoi m┬│oda para ze ┬Âwiadkami. Wygl┬▒dali tak przepi├¬knie…


┬Žlizgoni owszem byli na weselu (z czego relacja b├¬dzie stron├¬ dalej, w rubryce towarzyskiej) jednak wszelkie zdj├¬cia Sar, jako ┬Âwiadka to gryfo├▒ski fotomonta┬┐.


¯aden fotomonta¿! Wszak Sar sama jeszcze mówi³a, ¿e zdjêcia chce jak w tak szczero-z³otej sukni jest!


Imi├¬ opiekunki Slytherinu nie pada ani razu w OFICJALNEJ relacji ze ┬Âlubu, wi├¬c jej tam nie by┬│o. A co do kreacji to chocia┬┐ ta na fotomonta┬┐u jest bardzo ┬│adna to na ┬Âlub Sar przyby┬│a jednak w zupe┬│nie innej kreacji.
Mam za to pytanie, co u┬┐y┬│y Panie do otumanienia Thranduila, aby wyrazi┬│ zgod├¬ na ┬Âlub?



C├│┬┐, musz├¬ przyzna├Ž - Pani Norris tak zabalowa┬│a podczas wesela w piciu z krasnoludami, ┬┐e nie pami├¬ta, czy ┬Âwiadkowa toast wznosi┬│a, czy nie. Dlatego nie b├¬d├¬ si├¬ odnosi├Ž do oficjalnych relacji. Pami├¬tam bawi┬▒ce si├¬ t┬│umy, ┬Žlizgoni w┬Âr├│d nich te┬┐ byli. Co do pozosta┬│ej cz├¬┬Âci pytania - uwa┬┐am j┬▒ za obra┬╝liw┬▒, szczeg├│lnie obra┬┐a ona Pani┬▒ M┬│od┬▒. Czy s┬▒dzi Pani, ┬┐e kogokolwiek trzeba by by┬│o przymusza├Ž lub otumania├Ž, by wzi┬▒┬│ z ni┬▒ ┬Âlub?!


Tu nie chodzi o Aribeth, ale o Thranduila, kt├│ry jest ┬Žlizgonem idealnym. Jest wredny, sarkastyczny, ekscentryczny i pozbawiony uczu├Ž. Lwi┬▒tko Gryffindoru z ca┬│┬▒ pewno┬Âci┬▒ zas┬│uguje na kogo┬Â, kto kocha┬│by co┬ wi├¬cej ni┬┐ swoj┬▒ urod├¬. Dlatego pomys┬│ na wydanie jej za tego elfa uwa┬┐am za mocno krzywdz┬▒cy dla tak delikatnej os├│bki.



C├│┬┐, je┬Âli Thranduil jest idealnym ┬Žlizgonem, to tylko tym bardziej potwierdza tez├¬, ┬┐e W├¬┬┐a ci┬▒gnie do Lwa. Przyk┬│ad├│w jest wiele! Wszak zapocz┬▒tkowa┬│ to sam za┬│o┬┐yciel - Salazar Slytherin, kiedy nawi┬▒za┬│ romans z Godrykiem Gryffindorem. Z bardziej nam wsp├│┬│czesnych warto wspomnie├Ž cho├Žby Lucjusza i Al, Draco i Harry’ego czy uczucie, jakim pa┬│a┬│, niczym dzi├¬cielina, Severus Snape do Lily Evans (po m├¬┬┐u Potter). Dlatego uczucie, jakie rozkwit┬│o mi├¬dzy Aribeth a Thranduilem jest jak najbardziej zrozumia┬│e. Mo┬┐ecie nazwa├Ž mnie romantyczk┬▒ (a mo┬┐e to przez to, ┬┐e marzec si├¬ rozpoczyna i ruja wisi w powietrzu. Pani Norris jej mo┬┐e nie przechodzi, ale jako┬ nastraja j┬▒ ona uczuciowo). Poza tym, tylko osoba nieznaj┬▒ca dobrze Lwi┬▒tka Gryffindoru mo┬┐e twierdzi├Ž, ┬┐e jest ona delikatna jak mimoza. Wszak jako┬ przydomek Lwi┬▒tko Aribeth dosta┬│a i zapewniam, ┬┐e nie by┬│o to tylko przez miauczenie ┬Âwie┬┐o narodzonego lwa. I jeszcze jedna kwestia - Thranduil pozbawiony uczu├Ž?! To tylko b┬│├¬dne wnioski, kt├│re wyci┬▒gaj┬▒ osoby znaj┬▒ce go powierzchownie, wr├¬cz mo┬┐na powiedzie├Ž tylko z ekranu. Osoby znaj┬▒ce go bli┬┐ej wiedz┬▒, ┬┐e taki os┬▒d jest dla niego krzywdz┬▒cy. Przecie┬┐ to on nakarmi┬│ i napoi┬│ krasnoludy, mimo, ┬┐e byli jego wi├¬┬╝niami podczas tej nieciekawej historii z paj┬▒kami. Gdyby by┬│ tak pozbawiony uczu├Ž, jak niekt├│rzy s┬▒dz┬▒, to czy zadba┬│by o g┬│odnych, spragnionych wi├¬┬╝ni├│w? Czy okaza┬│by im, cho├Ž odrobin├¬ ┬│aski? No w┬│a┬Ânie…


A pro po os┬▒dzania po wygl┬▒dzie, czy Pani Minister planuje kontynuowa├Ž znajomo┬Â├Ž ze Smaugiem?


Z tego, co mi wiadomo, w┬│a┬Ânie negocjuje ze swoim m├¬┬┐em jak bardzo maj┬▒ p┬│ynne granice zwi┬▒zku ma┬│┬┐e├▒skiego.


Oby to by┬│a bardzo p┬│ynna granica, bo Misha b├¬dzie niepocieszony. A co do nie pocieszenia, czy w┬│├│cz┬▒c si├¬ nocami korytarzami s┬│ysza┬│a Pani jakie┬ g┬│osy uczni├│w niezadowolonych z tak du┬┐ej ilo┬Âci niedoko├▒czonych tekst├│w przez euphorie?


Znaj┬▒c Ew i Jensena - granica b├¬dzie bardzo satysfakcjonuj┬▒ca dla nich obojga. Misha mo┬┐e by├Ž, wi├¬c spokojny. Co za┬ si├¬ tyczy niepocieszenia Gospodzian odno┬Ânie du┬┐ej ilo┬Âci niedoko├▒czonych tekst├│w, to tak, cz├¬sto s┬│ysz├¬ takie g┬│osy. Ostatnio najcz├¬┬Âciej narzeka si├¬ na euphori├¬, jednak jest wiele innych autor├│w, kt├│rych cz├¬sto si├¬ tak┬┐e wspomina.


O jakich jeszcze autorach Pani s┬│ysza┬│a?


Mo┬┐na wspomnie├Ž chocia┬┐by o Al, kt├│ra jest wr├¬cz mistrzem w rozpoczynaniu i baaaaaaaaaaaardzo wolnym ko├▒czeniu tekst├│w. R├│wnie cz├¬sto zarzuca si├¬ t┬│umaczom, ┬┐e za wolno dodaj┬▒ nowe rozdzia┬│y tekst├│w, kt├│re aktualnie t┬│umacz┬▒.


Czy s┬▒ to tylko zwyk┬│e narzekania czy mo┬┐e us┬│ysza┬│a Pani o jaki┬ planowanych dzia┬│aniach maj┬▒cych na celu zmotywowa├Ž pisarzy/t┬│umaczy? Jakie┬ przymierza “bejsbola i wid┬│a”?


Niestety s┬│ysza┬│am tylko same narzekania, ┬┐adnych konstruktywnych pomys┬│├│w na zmotywowanie nie s┬│ysza┬│am. Chyba, ┬┐e mo┬┐na pod konstruktywny pomys┬│ wzi┬▒├Ž akcj├¬ Krukon├│w “Ten komentarz wyfrun┬▒┬│ spod skrzyde┬│ Krukown├│w”, czy jak ona si├¬ tam nazywa... Innych akcji czy przymierzy nie wida├Ž. Cho├Ž, nie powiem, sama ch├¬tnie bym w jakie┬ dobre przymierze “bejsbola i wide┬│” si├¬ czasami w┬│┬▒czy┬│a ze swoimi kocimi pazurami, by szybciej dosta├Ž niekt├│re cz├¬┬Âci…


Ma Pani na my┬Âli jakie┬ konkretne opowiadania lub autor├│w/t┬│umaczy?


Na pewno cz├¬┬Â├Ž tekst├│w pisanych przez Al. Czy Tyone, kt├│ra mia┬│a mi napisa├Ž tekst, gdy wygra┬│am j┬▒ w Kruko├▒skiej Aukcji. Ale te┬┐ sam┬▒ siebie bym pogoni┬│a, ┬┐eby zako├▒czy├Ž lub w ko├▒cu napisa├Ž niekt├│re teksty...


Czy ma Pani pomys┬│ na jakie┬ “bolesne” akcje motywacyjne?


C├│┬┐, podejrzewam, ┬┐e tylko skuteczne by┬│oby akurat to tylko, je┬Âli autor/t┬│umacz by┬│by gdzie┬ obok. Od┬│┬▒czenie internetu na odleg┬│o┬Â├Ž przecie┬┐ nie poskutkuje ;)


Czy co┬ mog┬│o zdemotywowa├Ž autor├│w/t┬│umaczy do publikowania tekst├│w?


Na pewno przyczyni┬│a si├¬ do tego coraz mniejsza liczba komentuj┬▒cych os├│b. Je┬Âli nikt nie docenia naszej pracy w widoczny spos├│b, to po co si├¬ stara├Ž? Cho├Ž cz├¬┬Â├Ž m┬│odych autor├│w, niepewnych swoich mo┬┐liwo┬Âci, mog┬│y te┬┐ zniech├¬ci├Ž negatywne komentarze czy analizy.


Sama idea analiz by┬│a taka, aby pokaza├Ž b┬│├¬dy logiczne i nie┬Âcis┬│o┬Âci w tekstach. Nie by┬│y one krucjat┬▒ wymierzon┬▒ w nowych, ale ch├¬ci┬▒ pokazania “starym” pisarzom, ┬┐e dzieje si├¬ co┬ z┬│ego, bo zamiast i┬Â├Ž, w jako┬Â├Ž przerzucili si├¬ na ilo┬Â├Ž tekst├│w. Czy nie dostrzeg┬│a Pani takiej tendencji na Gospodzie?


Sama idea, wi├¬c z za┬│o┬┐enia nie by┬│a z┬│a. To trzeba przyzna├Ž obiektywnie. Jednak niekt├│re z analiz, jakie zosta┬│y opublikowane, wydaje mi si├¬, ┬┐e bardziej skupi┬│y si├¬ na “dowaleniu” autorowi, ni┬┐ na konstruktywnej krytyce. A to ju┬┐ nie by┬│o mi┬│e. Z drugiej strony musz├¬ przyzna├Ž, ┬┐e da si├¬ zauwa┬┐y├Ž u niekt├│rych os├│b, ┬┐e pisane teksty by┬│y bardziej na ilo┬Â├Ž, byle wi├¬cej napisa├Ž, ni┬┐, na jako┬Â├Ž, by czytelnik tak┬┐e mia┬│ przyjemno┬Â├Ž z tego, co czyta.


Ma Pani jakie┬ uwagi na przysz┬│o┬Â├Ž dla Gospodzianych pisarzy/t┬│umaczy?


Zastanowienie si├¬ przed wstawieniem tekstu, czy jako czytaj┬▒cy na pewno chcia┬│aby lub chcia┬│by si├¬gn┬▒├Ž po taki tekst. Czy nie by┬│ on pisany tylko na ilo┬Â├Ž, czy uwzgl├¬dni┬│o si├¬ jako┬Â├Ž tekstu. Oraz znalezienie dobrej bety i/lub osoby, kt├│ra nie b├¬dzie si├¬ kr├¬powa┬│a powiedzie├Ž, ┬┐e tekst jest z┬│y.


Dobra beta to dzisiaj rzadko┬Â├Ž, co z osobami, kt├│re takowej nie maj┬▒?


Owszem, coraz mniej dzi┬ jest dobrych bet, kt├│re s┬▒ aktywne i ch├¬tne do betowania. Zawsze mo┬┐na jednak poprosi├Ž dwie osoby o betowanie tekstu, tylko nale┬┐y pami├¬ta├Ž o tym, by nie wysy┬│a├Ž obu tym osobom “surowego” tekstu i p├│┬╝niej wybiera├Ž sobie z ka┬┐dej zbetowanej wersji to, co jemu odpowiada. Przez to powstaj┬▒ przecie┬┐ okropne potForki, kt├│rych nie da si├¬ wr├¬cz czyta├Ž. Bardzo dobr┬▒ rad┬▒ jest r├│wnie┬┐ czytanie jak najwi├¬kszej ilo┬Âci dobrze napisanych ksi┬▒┬┐ek czy opowiada├▒. Mo┬┐na przez to si├¬ opatrze├Ž, chocia┬┐ na zasady pisania.


Dzi├¬kuj├¬ Pani za cenne uwagi i po┬Âwi├¬cony czas. Czy na zako├▒czenie chcia┬│aby Pani doda├Ž co┬ jeszcze od siebie?


Ja tak¿e dziêkujê za ten wywiad. A na po¿egnanie powiem standardowo: MIAU!

S.K.



Wie┬Âci z loch├│w


Walki ci┬▒gle trwaj┬▒ (cho├Ž ostatnio g┬│├│wnie na alkohol, remont kuchni i wyjazdy integracyjne) dlatego wie┬Âci z frontu docieraj┬▒ do naszej Redakcji z op├│┬╝nieniem. Chi├▒scy robotnicy ciesz┬▒ si├¬ z braku pracy przy ta┬Âmie i w wolnych chwilach skr├¬caj┬▒ d┬│ugopisy. Ka┬┐dy z takich d┬│ugopis├│w do nabycia w naszej Redakcji za jedyne 5z┬│. Doch├│d uzyskany ze sprzeda┬┐y d┬│ugopis├│w zostanie przekazany na zakup (jedzenia dla chi├▒czyk├│w) r├│┬┐d┬┐ek i czarnych peleryn dla naszych dzielnych ┬Žlizgon├│w. Tymczasem dotar┬│ do nas desperacki raport z akcji „Walentynki 2014”.
S.K.


RAPORT Z PRZEPROWADZONEJ AKCJI „WALENTYNKI 2014”

Jak wcze┬Âniej zapowiadano 14 lutego 2014 roku odby┬│a si├¬ na terenie forum Gospoda Pod Z┬│amanym Pi├│rem akcja pod kryptonimem „WALENTYNKI 2014”. Celem akcji by┬│o rozes┬│anie przez anonimowe postaci o pseudonimach Amor i Eros kartek og┬│aszaj┬▒cych, i┬┐ niekt├│rzy z Gospodzian pa┬│aj┬▒ uczuciem do innych u┬┐ytkownik├│w forum. Zrzut materia┬│├│w na skrzynki Gospodzian rozpocz┬▒┬│ si├¬ r├│wno z wybiciem p├│┬│nocy i zako├▒czy┬│ p├│┬│ godziny przed ko├▒cem doby. ┬ú┬▒cznie rozes┬│ano 273 karki walentynkowe wybrane spo┬Âr├│d 115 wzor├│w stworzonych i znalezionych w odm├¬tach internetu poprzez niezmordowane pomocniczki Erosa pochodz┬▒ce ze szlachetnego i czystokrwistego Domu W├¬┬┐a. Nie┬│atwo by┬│o zadowoli├Ž wszystkich pa┬│aj┬▒cych uczuciem cz┬│onk├│w forum, niemniej jeden z prywatnych grafik├│w Mi┬│o┬Âciwie Nam Panuj┬▒cego Salazara - a nawet sam Salazar, niech mu r├│┬┐d┬┐ka pos┬│uszn┬▒ b├¬dzie - stan├¬li na wysoko┬Âci zadania, pomimo r├│┬┐norakich akcji sabota┬┐owo-dywersyjnych przeprowadzanych przez Domy: ┬»├│┬│ty, Niebieski i Czerwony. Niezmordowana Al, opiekunka Domu Lwa, z szybko┬Âci┬▒ karabinu maszynowego wyrzuca┬│a z siebie coraz to nowe pok┬│ady uczu├Ž, chc┬▒c zala├Ž nimi zdecydowan┬▒ wi├¬kszo┬Â├Ž u┬┐ytkownik├│w, kt├│rym z racji piastowanego urz├¬du „matkuje” (w ramach akcji z┬│o┬┐y┬│a zam├│wienie na 182 walentynek, kt├│re zosta┬│y dostarczone w odpowiednim terminie i z personaln┬▒ dedykacj┬▒), jak r├│wnie┬┐ wypu┬Âci┬│a w eter specjalne Walentynkowe Wydanie Proroka Codziennego, w kt├│rym kr├│tko opisa┬│a akcj├¬, jednak swoje trzy s┬│owa doda┬│a r├│wnie┬┐ Pani Minister Ew, wypuszczaj┬▒c kr├│tk┬▒ seri├¬ walentynkowych kartek „do samodzielnego rozes┬│ania” - co oczywi┬Âcie zamiast zniech├¬ci├Ž W├¬┬┐e, zmotywowa┬│o je do jeszcze bardziej wyt├¬┬┐onej pracy (i schowania do podziemnych sk┬│adzik├│w wszystkich kaloszy, sztormiak├│w i nadmuchiwanych ┬│odzi ratunkowych - na wypadek nieprzewidzianej powodzi) i stworzenia Regulaminu, kt├│ry rozwia┬│by wszelkie w┬▒tpliwo┬Âci odno┬Ânie ca┬│ej akcji.

Akcja „WALENTYNKI 2014” zosta┬│a przeprowadzona z powodzeniem

K.T.




Rubryka towarzyska



Wszystkim zapewne wiadomo o niedawnym ┬Âlubie Aribeth i Thranduila rzecz ca┬│a by┬│a przecie┬┐ transmitowana na Gospodzie. Jednak oficjalna wersja zosta┬│a ocenzurowana! Tak moi mili czytelnicy. Zabrak┬│o w niej fragment├│w dotycz┬▒cych ┬Âlizgo├▒skiego wk┬│adu w wesele. Dlatego pragniemy przybli┬┐y├Ž Pa├▒stwu co dzia┬│o si├¬ tak naprawd├¬, a czego Pakt Admi├▒ski nie pokaza┬│!
S.K.



Doko┬│a rozbrzmiewa┬│a muzyka i pary bawi┬│y si├¬ w najlepsze. Saraknya rozejrza┬│a si├¬ sceptycznie. Zdecydowanie nie jej klimaty. Za g┬│o┬Âno, za t┬│oczno, za... Niewa┬┐ne. Poprawi┬│a swoj┬▒ czarn┬▒ szat├¬ strzepuj┬▒c z r├¬kawa nieistniej┬▒cy py┬│ek. Jej partner poda┬│ jej ram├¬, kt├│re przyj├¬┬│a z wdzi├¬czno┬Âci┬▒.
Kiedy drzwi si├¬ otworzy┬│y w Wielkiej Sali zapanowa┬│a cisza. Opiekunka ┬Žlizgon├│w niczym czwarta wr├│┬┐ka na chrzcinach Aurory pojawi┬│a si├¬ niezapowiedziana.




Sar u┬Âmiechn├¬┬│a si├¬ widz┬▒c jak Pan M┬│ody blednie na widok jej partnera - Lokiego.

Za Opiekunk┬▒ ┬Žlizgon├│w dumnie d┬▒┬┐y┬│a jej ┬Âwita, z┬│o┬┐ona z najznamienitszych cz┬│onk├│w Domu W├¬┬┐a i ich nietuzinkowych partner├│w.
Przy boku przyodzianej w szmaragdow┬▒ szat├¬ Komnaty Tajemnic wyprostowany i szcz├¬┬Âliwy kroczy┬│ Jim Moriarty, kt├│rego specjalnie na t├¬ chwil├¬ uda┬│o jej si├¬ ┬Âci┬▒gn┬▒├Ž z r├│wnoleg┬│ej rzeczywisto┬Âci z samego serca Londynu. Wymaga┬│o to co prawda kilku dobrze skrojonych zakl├¬├Ž, oraz jednego idealnie dopasowanego garnituru, jednak co to dla najnowszego Prefekta Slytherinu!
Komnata sz┬│a przy boku swojego partnera nie┬Âpiesznie, z uciech┬▒ przygl┬▒daj┬▒c si├¬ temu, jak wszyscy weselni go┬Âcie zamieraj┬▒ i zapartym tchem ┬Âledz┬▒ rozw├│j sytuacji.


Fantasmagoria. wkroczy┬│a dostojnym krokiem tu┬┐ za Fi┬▒. Obok niej, szed┬│ jej partner - Erik Lehnsherr, znany szerszej publiczno┬Âci jako Magneto. Naczelna Prefekt Slytherinu u┬Âmiechn├¬┬│a si├¬ k┬▒tem ust, gdy przypomnia┬│a sobie ca┬│e to zamieszanie, jakie wywo┬│a┬│a "po┬┐yczaj┬▒c" zmieniacz czasu z dyrektorskiego gabinetu, a na dodatek w┬│amuj┬▒c si├¬ z Satanachi┬▒. do Ministerstwa Magii, by pos┬│u┬┐y├Ž si├¬ tamtejszym Tajnym Portalem - widocznie jednak nie tak tajnym, jakby tego sobie ┬┐yczyli - po to, aby przenie┬Â├Ž si├¬ do r├│wnoleg┬│ej rzeczywisto┬Âci, w kt├│rej ┬┐y┬│ jej ukochany. Potem by┬│o jeszcze wi├¬cej zamieszania, bo Fan cofn├¬┬│a si├¬ w czasie i gwizdn├¬┬│a m┬│odsz┬▒ wersj├¬ Erika, obiecuj┬▒c m┬│odemu Charlesowi, ┬┐e odda mu go nast├¬pnego dnia, a dodatkowo w prezencie dostan┬▒ od niej ┬│adn┬▒ scen├¬ +18.
Ostatecznie, sko├▒czy┬│o si├¬ na tym, ┬┐e jej i Satan uda┬│o si├¬ wr├│ci├Ž ze swymi partnerami w stanie wzgl├¬dnie nienaruszonym, a nawet uda┬│o im si├¬ nie sp├│┬╝ni├Ž zbytnio na miejsce ┬Žlizgo├▒skiej zbi├│rki!
Fantasmagoria. rozejrza┬│a si├¬ po pomieszczeniu i zmarszczy┬│a brwi. Za du┬┐o szcz├¬┬Âcia, ha┬│asu, braku manier i kultury i... tak og├│lnie gdzie jest jej skrzynka z zamkni├¬tym w ┬Ârodku dementorem?
Erik równie¿ obejrza³ pomieszczenie i skrzywi³ siê z niesmakiem.
- Ta scena ma by├Ž bardzo ┬│adna - zarz┬▒dzi┬│, patrz┬▒c na ni┬▒ gro┬╝nie. - Co oni rozpylili w powietrzu? - zapyta┬│ chwil├¬ p├│┬╝niej, przysuwaj┬▒c si├¬ do niej nieco bli┬┐ej.
Fan przyj├¬┬│a zamy┬Âlon┬▒ min├¬, pr├│buj┬▒c wymy┬Âli├Ž o co chodzi┬│o Magneto. Po chwili u┬Âmiechn├¬┬│a si├¬ szeroko.
- Nic nie rozpylili. To gryfonizm - odpowiedzia┬│a, a gdy m├¬┬┐czyzna spojrza┬│ na ni┬▒ z uniesion┬▒ brwi┬▒, u┬Âci┬Âli┬│a:- Taka tam choroba.
- Zara┬╝liwa? - zapyta┬│ beznami├¬tnym tonem Lehnsherr got├│w wybi├Ž wszystkich, kt├│rzy na ow┬▒ chorob├¬ zapadli, coby pozby├Ž si├¬ k┬│opotu.
Fantasmagoria. roze┬Âmia┬│a si├¬ czule.
- Szcz├¬┬Âliwie dla nas - nie.


Loki by┬│ w┬Âciek┬│y. To jak bardzo jest w┬Âciek┬│y mo┬┐na by┬│o pozna├Ž po tym, jak nienagannie si├¬ zachowywa┬│.
Pocz┬▒tkowo Lobo my┬Âla┬│a, ┬┐e b├¬dzie musia┬│a p┬│aka├Ž, b┬│aga├Ž, czo┬│ga├Ž si├¬ i pe┬│za├Ž u jego boskich st├│p. aby zgodzi┬│ si├¬ towarzyszy├Ž jej ┬┐onie na tej imprezie. Kiedy jednak b├│g pozwoli┬│ ┬│askawie wy┬│uszczy├Ž sobie spraw├¬, o dziwo zgodzi┬│ si├¬ od razu. Podejrzanie szybko. Lobo nie wiedzia┬│a, czy jest bardziej zdezorientowana czy zachwycona, czy tez powinna martwi├Ž si├¬ o Saru, bo z wdowie├▒stwem wampirzycy nie do twarzy. Ostatecznie jednak wzruszy┬│a ramionami i wypolerowa┬│a najbardziej paradn┬▒ zbroj├¬ boga, aby teraz kroczy┬│ w niej, szarmancko podaj┬▒c rami├¬ trzeciej ┬┐onie swojego s┬│ugi.
Jego krok by┬│ r├│wny, plecy wyprostowane, podbr├│dek dumnie uniesiony. Ani jeden kosmyk nie wymyka┬│ si├¬ z idealnej fryzury. Buty ci├¬┬┐ko stuka┬│y o posadzk├¬, daj┬▒c wspania┬│y efekt akustyczny, chocia┬┐ sam Trickster kroczy┬│ lekko, nawet w ci├¬┬┐kich asgardzkich sk├│rach i metalach wygl┬▒daj┬▒c, jakby w ka┬┐dej chwili gotowy by┬│ ta├▒czy├Ž. Zrezygnowa┬│ z he┬│mu, aby jeszcze bardziej powala├Ž swoj┬▒ urod┬▒. Jego u┬Âmiech by┬│ pow┬Âci┬▒gliwy, ale uprzejmy. A spojrzenie wbija┬│o sztylety w pier┬ pana m┬│odego.
Chocia┬┐ zasadniczo wygl┬▒da┬│, jakby planowa┬│ wyrwa├Ž mu serce z piersi i po┬┐re├Ž je na jego oczach, jeszcze bij┬▒ce i ociekaj┬▒ce ciep┬│┬▒ krwi┬▒ na d┬│ugie, smuk┬│e palce b├│stwa.
Spojrzenie skierowane na bohatera wieczoru by┬│o tak intensywne, ┬┐e a┬┐ mo┬┐na by pomy┬Âle├Ž, i┬┐ niegrzecznie ignoruje swoj┬▒ partnerk├¬, gdyby nie to, jak wspomniane palce g┬│adz┬▒ delikatnie jej nadgarstek, uspokajaj┬▒cym gestem. Nawet je┬Âli by┬│a tylko pretekstem, aby si├¬ tu dosta├Ž, Loki nie zamierza┬│ by├Ž niegrzeczny wobec niej.


CDN


Wersja PDF do
pobrania
_________________


 
 
Saraknya 
Order Merlina II klasy



Do│▒czy│a: 10 Gru 2009
Posty: 1137
Sk▒d: z zapiecka
Wys│any: 2014-03-20, 22:42   

PROROK PODZIEMNY
nr 3





Wie┬Âci z loch├│w


Zapewne oczekujecie, ┬┐e w tym momencie nast┬▒pi podsumowanie Pory Slytherinu V: opis tego jak bardzo jest nam ┬╝le, nikt nas nie kocha┬│ i nie chcia┬│ si├¬ z nami bawi├Ž oraz jak to zUe gryfiaki sabotowa┬│y nam Por├¬ (opinia skrajnych ugrupowa├▒ ┬Âlizgo├▒skich). Ale nic z tego! ┬»adnego wylewania smutk├│w, a wr├¬cz przeciwnie – radujmy si├¬!

PSV by┬│a wyj┬▒tkowa pod wieloma wzgl├¬dami. Wymieni┬│ si├¬ ca┬│y szczebel dowodzenia. Pojawili si├¬ nowi, ciekawi i aktywni u┬┐ytkownicy. Tak┬┐e kilku „starych” ┬Žlizgon├│w o┬┐y┬│o na ten czas. Wdro┬┐ony zosta┬│ system motywacji komentatorskiej. Przede wszystkim jednak zadzia┬│o si├¬ co┬ pi├¬knego. W tym momencie pozwol├¬ sobie zacytowa├Ž Fantasmagori├¬. [ta Pora kosztowa┬│a mnie sporo nerw├│w] „a┬┐ si├¬ bardziej z wami z┬┐y┬│am, wi├¬c nie ma tego z┬│ego, co by na ┬Âlizgo├▒skie nie wysz┬│o”. I to jest fenomenem PSV, a nie gospodoburcze akcje typu „Bitwa o Hogwart 905”. Cho├Ž one r├│wnie┬┐ mia┬│y sw├│j urok i przez d┬│ugie lata b├¬d┬▒ zapewne wspominane.

Jednak jeszcze raz powt├│rz├¬ to nie one, a ┬Âlizgo├▒sie „z┬┐ycie si├¬” by┬│o najfajniejszym, co si├¬ zadzia┬│o. Przecie┬┐ od zawsze wiadomo, ┬┐e wsp├│lny wr├│g jednoczy.


S.K.




Rubryka towarzyska



Publikujemy ci┬▒g dalszy wie┬Âci ze ┬Âlubu Aribeth i Thranduila. Czy rzecz zako├▒czy si├¬ dobrze? Czy M┬│oda Para zazna szcz├¬┬Âcia? Czy Hogward przetrwa odwiedziny Lokiego? Tego wszystkiego dowiecie si├¬ ju┬┐ niebawem.
S.K.



Opiekunka ┬Žlizgon├│w by┬│a zawiedziona i rozczarowana, w ko├▒cu nie codziennie Twoja przyjaci├│┬│ka wychodzi za m┬▒┬┐ nawet Ci├¬ to tym nie informuj┬▒c. Jej zdenerwowanie musia┬│o by├Ž widoczne, bo w pewnym momencie poczu┬│a uspokajaj┬▒c┬▒ pieszczot├¬ Lokiego. U┬Âmiechn├¬┬│a si├¬ do niego z wdzi├¬czno┬Âci┬▒. Docenia┬│a jego dobre wychowanie. Naprawd├¬ nie musia┬│ by├Ž dla niej mi┬│y.
Kiedy tylko Saru dowiedzia┬│a si├¬ o ┬Âlubie, na kt├│ry jej dom nie zosta┬│ zaproszony w jej g┬│owie zrodzi┬│ si├¬ niecny pomys┬│. Proszona czy nie zamierza┬│a da├Ž Aribeth stosowny prezent. W tym celu poprosi┬│a lobo o rzecz niewykonaln┬▒, ale wierzy┬│a w swoj┬▒ ┬┐on├¬, teraz kryj┬▒c┬▒ si├¬ gdzie┬ w┬Âr├│d go┬Âci weselnych. Czu┬│a na sobie jej uwa┬┐ne spojrzenie, kiedy kroczy┬│a dymnym krokiem z Lokim pod r├¬k├¬ przez ┬Ârodek wielkiej sali. Lobo jak zawsze ┬Âwietnie si├¬ spisa┬│a, w ko├▒cu wampirzyca rzeczy niemo┬┐liwe za┬│atwia od r├¬ki, cuda zajmuj┬▒ jej troch├¬ wi├¬cej czasu. Saru obawia┬│a si├¬ jedynie czego jej ┬┐ona mo┬┐e za┬┐┬▒da├Ž w zamian.
Tymczasem przemierzyli ju┬┐ ca┬│a Wielk┬▒ Sale i wraz z towarzysz┬▒cymi im ┬Žlizgonkami zatrzymali si├¬ przed podwy┬┐szeniem, na kt├│rym siedzia┬│a M┬│oda Para. Saru ze skruch┬▒ spuszczaj┬▒c oczy, wiedzia┬│a, ┬┐e Gryfonka b├¬dzie na ni┬▒ z┬│a. Jednak nie potrafi┬│a d┬│ugo udawa├Ž, ┬┐e jest jej przykro. U┬Âmiechn├¬┬│a si├¬ bezczelnie, spogl┬▒daj┬▒c na Ari.




Komnat├¬ rozpiera┬│a duma. Opiekunka jej domu wygl┬▒da┬│a przepi├¬knie, jej partner prezentowa┬│ si├¬ jak wcielenie seksu i m├¬sko┬Âci, a twarze pa├▒stwa m┬│odych wygl┬▒da┬│y razem jak, nie przymierzaj┬▒c, flaga Polski - twarz pana m┬│odego by┬│a trupio-blada, jednak to panna m┬│oda, Lwi┬▒tko Gryffindoru, poczerwienia┬│a tak, ┬┐e jej twarz przybra┬│a kolor sztandaru jej domu.
[i]Dobrze jej tak, skoro nas nie zaprosi┬│a!
- pomy┬Âla┬│a Komnatka i wymieni┬│a spojrzenia i u┬Âmiechy z w┬│asnym partnerem, kt├│ry by┬│ bardziej ni┬┐ skory do sp┬│atania nowo┬┐e├▒com wi├¬cej ni┬┐ jednego figla. Musieli poczeka├Ž jednak na swoj┬▒ kolej, nie mogli przy├Žmi├Ž gwiazdy wieczoru![/i]


Fantasmagoria. stan├¬┬│a dwa kroki za Opiekunk┬▒, kt├│ra zatrzyma┬│a si├¬ tu┬┐ przed podwy┬┐szeniem. Si┬│┬▒ st┬│umi┬│a z┬│o┬Âliwy u┬Âmieszek, kt├│rym mia┬│a ochot├¬ pocz├¬stowa├Ž pann├¬ m┬│od┬▒. Jednak┬┐e jeszcze nie teraz by┬│a na to pora, teraz nale┬┐a┬│o czeka├Ž, a┬┐ Sar wykona pierwszy ruch.
To nie tak, ┬┐e Fan mia┬│a co┬ osobistego do Ari, w┬│a┬Âciwie by┬│a jednym z niewielu Gryfon├│w, kt├│rych lubi┬│a, niemniej fakt niezaproszenia ich na ┬Âlub by┬│... c├│┬┐, niegrzeczny. I teraz za owy brak manier panna m┬│oda musia┬│a teraz zap┬│aci├Ž. Bo Fantasmagoria. wiedzia┬│a, ┬┐e nawet je┬Âli by┬│a przyjaci├│┬│k┬▒ ich Opiekunki, to Saraknya nie odpu┬Âci jej tym razem. A mo┬┐e zw┬│aszcza dlatego, ┬┐e narazi┬│a na szwank ich przyja┬╝├▒? Fan nie wnika┬│a. Fan czeka┬│a na dalszy rozw├│j wydarze├▒, w mi├¬dzyczasie z nud├│w obserwuj┬▒c, jak Magneto od niechcenia bawi si├¬ jednym z no┬┐y, podnosz┬▒c go i wbijaj┬▒c w st├│┬│ tu┬┐ obok d┬│oni Al.

Fantasmagoria. spojrza┬│a na drug┬▒ prefekt Slytherinu i w my┬Âlach pogratulowa┬│a jej doboru partnera, kt├│remu skin├¬┬│a g┬│ow┬▒ z szacunkiem. Moriarty by┬│ naprawd├¬ niesamowit┬▒ person┬▒!


- Jak my┬Âlisz, co oni wymy┬Âl┬▒? - szepn├¬┬│a konspiracyjnie do Fii, wskazuj┬▒c g┬│ow┬▒ w stron├¬ Lokiego i Sar. - Bo nie wiem jak wy... - Specjalnie podkre┬Âli┬│a to, ┬┐e zwraca si├¬ zar├│wno do niej, jak do Jima.- ... ale ja te┬┐ chc├¬ si├¬ bawi├Ž!


Odwr├│ci┬│a wzrok do Fan i u┬Âmiechn├¬┬│a si├¬ kr├│tko do jej partnera. Mo┬┐e i mgli┬Âcie jedynie go kojarzy┬│a, jednak by┬│a pewna, ┬┐e musi on by├Ž kim┬ specjalnym, skoro druga Prefekt zdecydowa┬│a si├¬ w┬│a┬Ânie na jego towarzystwo.

- Nie mam poj├¬cia, ale spokojnie... Sar jest mistrzyni┬▒ w swoim fachu - odszepn├¬┬│a. - Poza tym - wymieni┬│a jeszcze jedno szybkie spojrzenie z Jimem - my te┬┐ nie mamy zamiaru si├¬ nudzi├Ž. Macie ju┬┐ jaki┬ gotowy pomys┬│? - Przyjrza┬│a si├¬ jej ciekawie, z b┬│yskiem w oku.

Zerkn├¬┬│a na Pann├¬ M┬│od┬▒, kt├│ra wygl┬▒da┬│a aktualnie na odrobin├¬ zdezorientowan┬▒ powsta┬│ym zamieszaniem. Niezaproszenie przyjaci├│┬│ki na ┬Âlub - nikt nie m├│wi od razu o weselu, ale zwyk┬│e zawiadomienie by wystarczy┬│o! - szczeg├│lnie, je┬Âli ta przyjaci├│┬│ka jest Opiekunk┬▒ Slytherinu, jest... c├│┬┐, co najmniej ryzykowne. Aribeth otrz┬▒sn├¬┬│a si├¬ z marazmu i jej spojrzenie stwardnia┬│o. No, to b├¬dzie zabawa!, Fia prawie klasn├¬┬│a w d┬│onie z uciechy, jednak powstrzyma┬│a si├¬ i tylko unios┬│a k┬▒cik ust, staj┬▒c odrobin├¬ bli┬┐ej w┬│asnego partnera i robi┬▒c miejsce obok siebie dla swojej samozwa├▒czej syjamskiej siostry i jej wybranka. Niech i ona ma dobry widok!


Loki ignorowa┬│ zebranych w Sali ┬Âmiertelnik├│w. Ich sprawy go nie dotyczy┬│y, ich magia by┬│a p┬│ytka i nie znacz┬▒ca. W tym momencie nie istnia┬│ dla niego nikt poza Thranduilem i asgardzki w┬│adca musia┬│ przyzna├Ž sam przed sob┬▒, ┬┐e nie skupia┬│ si├¬ tak na elfim kr├│lu od czasu, gdy by┬│ dzieckiem pod jego opiek┬▒*. Jego gniew mo┬┐na by┬│o uwa┬┐a├Ž za nieuzasadniony, poniewa┬┐ od stuleci ┬│┬▒czy┬│y go z elfem jedynie poprawne stosunki grzeczno┬Âciowe, ale to nie znaczy, ┬┐e nie ruszy mu na ratunek, gdy dobiegn┬▒ go wie┬Âci, ┬┐e przyjaciel znalaz┬│ si├¬ niebezpiecze├▒stwie. A pochopne, irracjonalne, idiotyczne, ma┬│┬┐e├▒stwo, przekl├¬ty mezalians, w jaki wci┬▒gn├¬┬│y go ludzkie wied┬╝my, kt├│rych Thranduil normalnie nie zaszczyci┬│by nawet spojrzeniem, stanowczo wpisywa┬│o si├¬ w "gro┬┐┬▒ce mu niebezpiecze├▒stwo".
Z najbardziej ironicznym u┬Âmieszkiem, z przeb┬│yskuj┬▒cymi jotu├▒skim szkar┬│em z gniewu oczyma, ignoruj┬▒c pann├¬ m┬│od┬▒, kt├│r┬▒ postanowi┬│ zostawi├Ž na pastw├¬ gniewu kr├│la, post┬▒pi┬│ krok w jego stron├¬, puszczaj┬▒c d┬│o├▒ swojej towarzyszki.
- M├│j najdro┬┐szy przyjacielu - wywarcza┬│, wci┬▒┬┐ nienagannie spokojny, cichym, nieust├¬pliwym spokojem nadchodz┬▒cego sztormu. ┬Žciany Sali zacz┬▒┬│ powoli pokrywa├Ž szron - Pozw├│l, ┬┐e ci pogratuluj├¬ - wyci┬▒gn┬▒┬│ ku niemu d┬│onie, by go obj┬▒├Ž. Albo skr├¬ci├Ž mu kark. Nie zdecydowa┬│ jeszcze.


*Bezczelna autoreklama RP "Pretty and vain" :D

Saraknya z lekkim niepokojem obserwowa┬│a szron pojawiaj┬▒cy si├¬ na ┬Âcianie. Pomimo bardzo ┬│adnych motyw├│w ro┬Âlinnych w jakie uk┬│ada┬│ si├¬ l├│d na ┬Âcianach Wielkiej Sali mia┬│a nadziej├¬, ┬┐e Loki si├¬ opanuje. Zw┬│aszcza, ┬┐e niekt├│re z lodowych ro┬Âlinek wydawa┬│y si├¬ porusza├Ž. Ciekawe. Niemniej jednak zorganizowa┬│a ca┬│e to przedstawienie aby pokaza├Ž pozosta┬│ym domom, ┬┐e Slytherinu si├¬ nie ignoruje, a je┬┐eli kto┬ to zrobi musi liczy├Ž si├¬ z nieprzyjemnymi konsekwencjami. Nie mia┬│a w planach mordowania go┬Âci weselnych. Chocia┬┐... trzeba by├Ž elastycznym i korzysta├Ž z nadarzaj┬▒cych si├¬ okazji. Mi├¬so┬┐erne lodowe kwiaty mog┬│yby rozwi┬▒za├Ž kwestie pewnego niewygodnego rudego krasnoluda. Tak, Aragorn by┬│by jej za to bardzo wdzi├¬czny. Saru u┬Âmiechn├¬┬│a si├¬ promiennie. Uwielbia┬│a, kiedy problemy rozwi┬▒zywa┬│y si├¬ same. Lub jedynie z jej niewielk┬▒ pomoc┬▒.

- Ari, kochanie - roz┬│o┬┐y┬│a r├¬ce jakby chcia┬│a obj┬▒├Ž przyjaci├│┬│k├¬, kt├│ra wyra┬╝nie m├¬czy┬│a si├¬ wci┬Âni├¬ta w za ciasny gorset. - Pozw├│l, ┬┐e Ci pogratuluje!


W tym momencie ledwie rejestrowa┬│ obecno┬Â├Ž ┬Âmiertelnik├│w wok├│┬│ nich. Gdzie┬ w tle zauwa┬┐y┬│ wcze┬Âniej Legolasa, a bardziej w t┬│umie swojego nieumar┬│ego wyznawc├¬, kt├│ry ju┬┐ zapewne pokry┬│ ca┬│y budynek swoim Cieniem, aby zapewni├Ž bezpiecze├▒stwo swojemu Panu. Dobrze. Dzi├¬ki temu Loki m├│g┬│ si├¬ skupi├Ž ca┬│kowicie na Thranduilu. Leniwie zastanawia┬│ si├¬, czy zdj┬▒├Ž z niego zakl├¬cie ju┬┐ teraz i napawa├Ž si├¬ piek┬│em, jakie rozp├¬ta kr├│l elf├│w, czy te┬┐ pozwoli├Ž by ca┬│a ta szarada dobieg┬│a ko├▒ca i wtedy wyrwa├Ž go spod dzia┬│ania ┬Âmiertelnej magii, by stan┬▒┬│ w ca┬│ej pe┬│ni potworno┬Âci swoich b┬│├¬d├│w i niedopatrze├▒, i naprawd├¬ by┬│ wdzi├¬czny Lokiemu za wybawienie.
- Najdro┬┐szy... przyjacielu - wym├│wi┬│ to s┬│owo sugestywnie, jasno daj┬▒c wszystkim do zrozumienia, ┬┐e to tylko eufemizm dla innych, g┬│├¬bszych i bardziej perwersyjnych okre┬Âle├▒, kt├│re trafniej opisuj┬▒ ich zwi┬▒zek. - ┬»a┬│uj├¬ ogromnie, i┬┐ nie poinformowa┬│e┬ mnie w por├¬, ┬┐e planujesz wst┬▒pi├Ž ponownie w zwi┬▒zek ma┬│┬┐e├▒ski. Og┬│osiliby┬Âmy konkursy stosowne dla twojego stanu, pozycji i pot├¬gi, jak┬▒ w┬│adasz - ka┬┐d┬▒ wysyczan┬▒ sylab┬▒ dawa┬│ do zrozumienia, ┬┐e nikt z tu obecnych do odpowiednich si├¬ nie zalicza. Poza nim, rzecz jasna. - Skoro jednak si┬│a mi┬│o┬Âci przywiod┬│a ci├¬ do tego, mam nadziej├¬, ┬┐e pozwolisz mi pozna├Ž swoj┬▒ wybrank├¬ i udzieli├Ž wam stosownego b┬│ogos┬│awie├▒stwa... - Zabawne, ale to zdanie odbi┬│o si├¬ od ┬Âcian echem, kt├│re brzmia┬│o jak "czerwone wesele", czyli nic, co w┬│a┬Âciwie wypowiedzia┬│ Loki. - Albowiem nikt tak jak ja nie pragnie twojego dobra... - Zaznaczy┬│, pierwszy raz zerkaj┬▒c na "wybrank├¬" z jawn┬▒ gro┬╝b┬▒ w oczach, bo och tak, nikt nie troszczy┬│ si├¬ o Thrana tak jak Loki. Mia┬│ co do niego plany i chcia┬│ go dla siebie. Ca┬│ego.


CDN


Wersja PDF do
pobrania
_________________


 
 
Saraknya 
Order Merlina II klasy



Do│▒czy│a: 10 Gru 2009
Posty: 1137
Sk▒d: z zapiecka
Wys│any: 2014-04-01, 17:17   

PROROK PODZIEMNY
nr 4





Rubryka towarzyska


Aribeth, w d┬│ugiej bia┬│ej sukni szytej przez zapewne stado myszy, u┬Âmiechn├¬┬│a si├¬ promiennie.
- Loki. Nasz niechciany i nieproszony go┬Â├Ž – powiedzia┬│a, a u┬Âmiech nie schodzi┬│ z jej twarzy. Zrobi┬│a krok, jakby chcia┬│a podej┬Â├Ž bli┬┐ej, ale potkn├¬┬│a si├¬ o kraj sukni, rozrywaj┬▒c j┬▒ z boku a┬┐ do bioder. Nim zd┬▒┬┐y┬│a si├¬ jakkolwiek zas┬│oni├Ž, oczom niekt├│rych ukaza┬│ si├¬ d┬│ugi, ognisty bat, przypi├¬ty do pasa, a do tej pory skrywany pod sukni┬▒. Niezra┬┐ona, podesz┬│a do Lokiego. – Mam wra┬┐enie, ┬┐e twoje zaproszenie zagin├¬┬│o na poczcie, s┬▒dz┬▒c po twojej minie, skarbie. Nic straconego, skoro tu jeste┬ i tak dobrze nam ┬┐yczysz – nadal u┬Âmiecha┬│a si├¬ szeroko. Si├¬gn├¬┬│a po kieliszek w├│dki i biedna znowu si├¬ potkn├¬┬│a, wpadaj┬▒c wprost na Lokiego.
- Uwa┬┐aj sobie – szepn├¬┬│a cicho. – Dotknij go znowu, a obiecuj├¬ ci, ┬┐e cierpienia, jakich doznasz w Ragnaroku, ┬┐e to wszystko, co ju┬┐ wycierpia┬│e┬Â, wyda ci si├¬ niczym. Jeste┬ nikim wi├¬cej jak k┬│amc┬▒ i ob┬│udnikiem, bogiem oszust├│w, i domy┬Âlam si├¬, co pomog┬│o ci zwie┬╝├Ž Thranduila. Tylko ┬┐e… co poza k┬│amstwami mu dasz? Nic. Ja dam mu moc, kt├│rej pragnie. Za odpowiedni┬▒ cen├¬. To koniec, Loki. Koniec twojego… romansiku, koniec was. Koniec k┬│amstw. – ┬Žwiece na chwil├¬ zamigota┬│y, a potem rozpali┬│y si├¬ ponownie, lecz ich p┬│omie├▒ by┬│ ja┬Âniejszy i wy┬┐szy ni┬┐ dotychczas. Lodowe kwiaty zacz├¬┬│y si├¬ topi├Ž, zmienia├Ž. Przybiera├Ž form├¬ wielkich duch├│w, kt├│re sw┬▒ magi┬▒, mieczem lub te┬┐ batem niszczy┬│y dawne wojska elf├│w. Aribeth ogarn├¬┬│a si├¬ i zn├│w stan├¬┬│a na nogi. - Co za niezdara ze mnie – westchn├¬┬│a. – Tata mia┬│ racj├¬ m├│wi┬▒c, ┬┐e tylko chodz├¬ i wszystko niszcz├¬. – Spojrza┬│a na Sarakny├¬. – Spierdalaj, kochanie – powiedzia┬│a z czu┬│o┬Âci┬▒.


Zimny u┬Âmiech Lokiego sta┬│ si├¬ nieco wyra┬╝niejszy po tej przemowie. Migocz┬▒ce cienie na ┬Âcianach najwyra┬╝niej go rozbawi┬│y, ale jeszcze bardziej Lobo stoj┬▒ca w t┬│umie, pod ┬Âcian┬▒. Potworzyca wykorzysta┬│a buchaj┬▒ce p┬│omienie, by odpali├Ž kolejn┬▒ fajk├¬ ku niezadowoleniu wi├¬kszo┬Âci zgromadzonych Gryfon├│w, kt├│rzy nie mieli ochoty zaczyna├Ž biernego palenia. U┬Âmiech wampirzycy by┬│ szeroki i szablasty. Jej w┬│asny cie├▒ si├¬ wyd┬│u┬┐y┬│, tak czarny, ┬┐e poch┬│ania┬│ ┬Âwiat┬│o, nieprzebrany mrok, ekspansywna nico┬Â├Ž zjednoczy┬│ si├¬ z cieniami na ┬Âcianie i poch┬│on┬▒┬│ je, tak jak wampirzyca poch┬│ania┬│a ┬┐ycia i dusze niezliczonych ofiar. Cie├▒ nie zatrzymywa┬│ si├¬, rozlewaj┬▒c si├¬ jak krew z rozerwanego gard┬│a, tak ciemnoczerwona, ┬┐e a┬┐ czarna, a┬┐ zawis┬│ nad ca┬│┬▒ komnat┬▒, pozbawiaj┬▒c j┬▒ ┬Âwiat┬│a z zaczarowanego sklepienia, a same ┬Âwiecie zacz├¬┬│y dr┬┐e├Ž i powoli gasn┬▒├Ž. Niewypowiedziana gro┬╝ba zawis┬│a nad pomieszczeniem, a pe┬│en zestaw k┬│├│w Lobo odbija┬│ ┬Âwiat┬│o r├│wnie intensywnie, co jej okulary. Obliza┬│a si├¬ sugestywnie widz┬▒c Thranduila i Lokiego razem, obok sebie, tak jak powinni.
Loki zmrozi┬│ spojrzeniem ┬Âmiertelniczk├¬ i ruszy┬│ przed siebie, w stron├¬ Thranduila, wyci┬▒gaj┬▒c r├¬ce ku niemu.
- Thran, m├│j najdro┬┐szy, w┬│adco Alfheimu. - Opuszkami palc├│w dotkn┬▒┬│ jego r├¬ki, a zielone iskry magii przeskoczy┬│y pomi├¬dzy nimi, tak swobodnie, tak naturalnie, pi├¬knie i chaotycznie, jak tylko oni potrafili. - M├│j s┬│odki panie, czy za mn┬▒ nie t├¬skni┬│e┬Â? - Obserwowa┬│ jak zielone iskierki skacz┬▒ po ich d┬│oniach, skanuj┬▒c zakl├¬cie, kt├│re pad┬│o na Thrana wcze┬Âniej. Och, cokolwiek go zakl├¬┬│o d┬│ugo nie po┬┐yje, postanowi┬│ b├│g. I spl├│t┬│ razem ich palce mocnym chwytem, napawaj┬▒c si├¬ ciep┬│em, jakie si├¬ mi├¬dzy nimi wytworzy┬│o, stabilno┬Âci┬▒ wi├¬zi, jaka ┬│┬▒czy┬│a ich poprzez czas i przestrze├▒. Obud┬╝ si├¬, Thran, szepta┬│a jego magia do magii elfa. Smok nadci┬▒ga znowu. Musisz si├¬ obudzi├Ž i stawi├Ž mu czo┬│a.

Ognisty bicz owin±³ siê wokó³ szyi Lokiego i zacisn±³ jak imad³o, dusz±c i pal±c zarazem. Mo¿e i by³ sobie bogiem, ale ból wci±¿ czu³. Aribeth szarpnê³a nadgarstkiem z tak± si³±, ¿e pos³a³a go na kolana.
- Powiedzia┬│am, ┬┐eby┬ NIE dotyka┬│ – sykn├¬┬│a. – A ty… - spojrza┬│a na Lobo – przydaj si├¬ na co┬ i zajmij si├¬ lepiej swoj┬▒ ┬┐on┬▒, bo jej… partner chwilowo jest niedysponowany – powiedzia┬│a, otaczaj┬▒c si├¬ ja┬Âniej┬▒c┬▒ barier┬▒, kt├│ra rozproszy┬│a cie├▒ wok├│┬│ niej. – Oto dlaczego nikt nie zaprasza ┬Žlizgon├│w – westchn├¬┬│a ci├¬┬┐ko. – Za du┬┐o potem sprz┬▒tania.


- Moja ┬┐ona sama sobie poradzi - powiedzia┬│a L, rzucaj┬▒c niedopa┬│ek na pod┬│og├¬ i zaraz si├¬gaj┬▒c po kolejnego papierosa, tym razem nie k┬│opocz┬▒c si├¬ zabaw┬▒ z ogniem, bo ko├▒c├│wka zacz├¬┬│a si├¬ jarzy├Ž delikatnie jak tylko wyci┬▒gn├¬┬│a go ze srebrnej papiero┬Ânicy. - M├│j Pan tak┬┐e. A ja si├¬ pobawi├¬.
Cie├▒ zalewaj┬▒cy komnat├¬ zacz┬▒┬│ miejscami przeb┬│yskiwa├Ž, refleksami p┬│omieni ┬Âwiec odbitymi w z├¬bach i bia┬│kach oczu, kt├│re zacz├¬┬│y rozwiera├Ž w jego nico┬Âci, dziesi┬▒tkami rozwartych, g┬│odnych szcz├¬k i rozbieganych oczu, szukaj┬▒cych ┬┐eru.
Iluzja, z kt├│ra Saru wkroczy┬│a do Sali rozwia┬│a si├¬ tymczasem, przy wt├│rze ┬Âmiechu prawdziwego Lokiego, kt├│ry zrzuci┬│ z siebie czar niewidzialno┬Âci. Sta┬│ za plecami Thranduila, obejmuj┬▒c go w pasie, z brod┬▒ opart┬▒ na jego ramieniu i z ja┬Âniej┬▒cymi zieleni┬▒ runami wsi┬▒kaj┬▒cymi w delikatn┬▒, mlecznobia┬│┬▒ sk├│r├¬ elfa, uwalniaj┬▒cych go spod czaru Gryfonki.
- Witaj z powrotem, kochanie - powiedzia┬│ mi├¬kko Loki, kt├│ry mia┬│ wi├¬cej ni┬┐ do┬Â├Ž czasu na z┬│amanie splot├│w zakl├¬cia ┬Âmiertelniczki. Uj┬▒┬│ Thrana pod brod├¬ i skierowa┬│ jego twarz ku sobie, sk┬│adaj┬▒c na jego ustach lekki poca┬│unek. - Pozbieraj syna i chod┬╝my st┬▒d. Musisz si├¬ obmy├Ž, najdro┬┐szy, a moi synowie st├¬sknili si├¬ za tob┬▒. - Postuka┬│ paznokciem w ma┬│y palec jego prawej r├¬ki, na kt├│rym zawi┬▒zana by┬│a mistyczna ni├Ž, ┬│┬▒cz┬▒ca Thranduila z jego niedawno odkrytym przeznaczeniem, kt├│re bieg┬│o przez Lokiego, ale na nim si├¬ nie zatrzymywa┬│o.
Zmarszczone brwi elfa jasno m├│wi┬│y, ┬┐e nie zamierza wychodzi├Ž bez pewnej rozrywki wcze┬Âniej, czyli jednak Lobo pozostanie g┬│odna. Zapewne. Mocny chwyt Thrana na r├¬kach Lokiego by┬│ te┬┐ jasn┬▒ wskaz├│wk┬▒, ┬┐e b├│g nie powinien odst├¬powa├Ž swojego kochanka przez najbli┬┐szy czas, p├│ki zmaga si├¬ on z efektami rozwiewaj┬▒cej si├¬ kl┬▒twy.
Kr├│l elf├│w pozbiera┬│ si├¬ jednak w sekund├¬ i z godno┬Âci┬▒ uj┬▒┬│ boga chaosu pod rami├¬.
- Nigdy wiêcej wypadów z baronem Samedim po Londynie - zauwa¿y³ Loki z przek±sem.
- Nigdy wi├¬cej - zgodzi┬│ si├¬ elf, ujmuj┬▒c jego r├¬ke. Powi├│d┬│ p┬│on┬▒cym gniewem wzrokiem po pomieszczeniu, skupiaj┬▒c si├¬ na jednej osobie i jej barlogowym biczu, kt├│ry przywodzi┬│ tyle z┬│ych wspomnie├▒ i nieprzyjemnych skojarze├▒. - A teraz - sykn┬▒┬│ - wyja┬Ânimy sobie, dlaczego nie powinno si├¬ doprawia├Ž drink├│w niekt├│rych os├│b zakl├¬ciami w pigu┬│ce.

Sar usiad³a na najbli¿szym stole nonszalancko zak³adaj±c nogê na nogê.
- Ja ciebie te┬┐ "spierdalaj" kochanie. - Pos┬│a┬│a buziaka Ari.




Z ciekawo┬Âci┬▒ przygl┬▒da┬│a si├¬ rozwojowi wypadk├│w nerwowo wstrzymuj┬▒c oddech, kiedy Lwi┬▒tko pos┬│a┬│o Lokiego na kolana, by po chwili zaklaska├Ž jak dziecko, kiedy b├│g chaosu pojawi┬│ si├¬ za Thranem. Musia┬│a przyzna├Ž, ┬┐e razem wygl┬▒dali naprawd├¬ gor┬▒co. I tylko jedna rzecz nie dawa┬│a spokoju Sar. Mianowicie, ramy fabularne. Przecie┬┐ obieca┬│a Al, zamy┬Âli┬│a si├¬ marszcz┬▒c nosek.
Ah, mniejsza o nie, machn├¬┬│a r├¬k┬▒ i stra┬┐niczki fabularne (nie myli├Ž z opiekunkami pozosta┬│ych dom├│w, chocia┬┐...) wyl┬▒dowa┬│y w skrzyni nie naprzykrzaj┬▒c si├¬ jej wi├¬cej.




- Dupa, a nie fabu┬│a - skomentowa┬│a Lobo, podchodz┬▒c do ┬┐ony i k┬│ad┬▒c d┬│onie na jej ramionach. - Niech z┬│api┬▒ ksi├¬ciunia i zmywajmy si├¬, zanim tu zaczn┬▒ lata├Ž Avady. Nie sta├Ž mnie na tyle wi┬▒zanek pogrzebowych dla was wszystkich.

Loki i Thranduil prowadzili gwa┬│town┬▒ wymian├¬ zda├▒, wci┬▒┬┐ mocno ┬Âciskaj┬▒c si├¬ za r├¬ce, wtuleni w siebie, zapewne negocjuj┬▒c sposoby mordowania zebranych. Albo planuj┬▒c noc dzikiego seksu, ┬┐eby Thran zmy┬│ z siebie to wspomnienie.

- Synu - Thranduil wyci±gn±³ rêce do Legolasa. - Podejd¼.

Ksi±¿ê z pewnym wahaniem podszed³ do góruj±cych nad nimi królów.

-Czas na mnie. - Lobo ┬Âcisn├¬┬│a lekko ramiona Saru. - Zobaczymy si├¬ p├│┬╝niej kochanie. Kupi├¬ ┬┐wirek wracaj┬▒c z pracy. - Zapalaj┬▒c kolejnego papierosa, podesz┬│a do swojego pana, pochylaj┬▒c g┬│ow├¬ i czekaj┬▒c na rozkazy.

- Tylko znowu nie przepadnij na ca┬│e lata! - krzykn├¬┬│a Sar do Lobo. - Ja tutaj nie m┬│odnieje. - Pu┬Âci┬│a oczko do wampirzycy.

Kiedy by┬│a pewna, ┬┐e Lobo odpowiednio zaj├¬┬│a si├¬ Lokim i Thranduilem, i Hogwart nie ucierpia┬│ przy tym za bardzo, zeskoczy┬│a wdzi├¬cznie ze sto┬│u uznaj┬▒c, ┬┐e czas zaj┬▒├Ž si├¬ Lwi┬▒tkiem.
Ari nadal sta┬│a na podwy┬┐szeniu dla nowo┬┐e├▒c├│w tupi┬▒c ze z┬│o┬Âci i wymachuj┬▒c batem na prawo i lewo. Sar zrobi┬│o si├¬ jej ┬┐al. Rozumia┬│a jej zauroczenie pi├¬knym kr├│lem elf├│w, ale Thran nie by┬│ dla niej. Nale┬┐a┬│ do innego i jego przeznaczenie nie by┬│o zwi┬▒zane z Gryfonk┬▒. Sar postanowi┬│a jednak da├Ž przyjaci├│┬│ce troch├¬ szcz├¬┬Âcia. Wyjrza┬│a za okno. S┬│o├▒ce w┬│a┬Ânie chowa┬│o si├¬ za horyzont. Idealnie.
- Zanim s³oñce zajdzie ukujesz siê ró¿d¿k±... - Roz³o¿y³ rêce wypowiadaj±c zaklêcie.




- ... i zapadniesz w stuletni sen ┬Âni┬▒c o szcz├¬┬Âliwym ma┬│┬┐e├▒stwie z Thranduilem!



Ari prychn├¬┬│a na wp├│┬│ rozbawiona, na wp├│┬│ zdenerwowana czarem Sar. Wyci┬▒gn├¬┬│a swoj┬▒ r├│┬┐d┬┐k├¬ i ju┬┐ mia┬│a rzuci├Ž kontr zakl├¬cie, ale w tym samym momencie s┬│o├▒ce ca┬│kiem skry┬│o si├¬ za horyzontem. Aribeth potkn├¬┬│a si├¬ i uku┬│a czubkiem w┬│asnej r├│┬┐d┬┐ki.



- Fajt┬│apa - wymrucza┬│a z czu┬│o┬Âci┬▒. Machn├¬┬│a r├│┬┐d┬┐k┬▒ ┬│api┬▒c Lwi┬▒tko zanim upad┬│o na pod┬│og├¬. - ┬Žpij spokojnie kochana. Zaopiekuje si├¬ tob┬▒. - Sar opu┬Âci┬│a Wielk┬▒ Sale lewituj┬▒c przed sob┬▒ nieprzytomn┬▒ przyjaci├│┬│k├¬.

Pogr┬▒┬┐ona w g┬│├¬bokim ┬Ânie Ari spocz├¬┬│a w na mi├¬kkim ┬│├│┬┐ku. Sar odgarn├¬┬│a jej blond pasmo z twarzy. Lwi┬▒tko u┬Âmiecha┬│o si├¬ przez sen. Pewnie ┬Âni┬│a o tym jak Smaug zabra┬│ j┬▒ i Thrana na miesi┬▒c po┬Âlubny.




Sar pochyli┬│a si├¬ i z┬│o┬┐y┬│a poca┬│unek na czole Lwi┬▒tka. Nast├¬pnie wsta┬│a i opu┬Âci┬│a wierz├¬, kt├│r┬▒ na odchodne otoczy┬│a p├¬dami dzikiej r├│┬┐y.



- ┬Žpij dobrze moja droga. Za sto lat sprowadz├¬ ksi├¬cia, kt├│ry obudzi ci├¬ swoim poca┬│unkiem.

THE END




Prima Aprilisowy Horoskop

Je┬┐eli kto┬ nie ma poczucia humoru i dystansu do siebie proszony jest o nie czytanie ;)



Baran (20.III - 18.IV)

Urodzeni pod tym znakiem s┬▒ z natury rzeczy oci├¬┬┐ali pisarsko i z trudem przychodzi im pisanie nawet trzylinijkowych komentarzy. Tylko d┬│ugotrwa┬│ym straszeniem banem mo┬┐na Barana sk┬│oni├Ž do napisania czegokolwiek. Ludzie spod tego znaku z powodu swojego lenistwa dezorganizuj┬▒ Pory swojego Domu, dzi├¬ki czemu awansuj┬▒ szybko na wysokie stanowiska - reszta os├│b si├¬ wkurza i odchodzi, a barany pozostaj┬▒. W kontaktach towarzyskich Barany s┬▒ z regu┬│y niezmiernie uci┬▒┬┐liwe i z powodu najmniejszego pretekstu, a nierzadko i bez, wywo┬│uj┬▒ karczemne burdy i bijatyki. Na szcz├¬┬Âcie ┬┐yj┬▒ krotko.


Byk (19.IV - 19.V)

Ma wdzi├¬k powiatowego Casanovy i sk┬│onno┬Âci homoseksualne oraz niczym nie zm┬▒cone przekonanie, ┬┐e jest p├¬pkiem ┬Âwiata. Lubi rz┬▒dzi├Ž si├¬ w swoim Domu terroryzuj┬▒c wszystkich dooko┬│a. Nigdy niczego nie czyta, cho├Ž twierdzi, ┬┐e zna wszystkie teksty. Nienawidzi Snarry. Poci si├¬.


Bli¼niêta (20.V - 20.VI)

Ludzie spod tego znaku w og├│le nie osi┬▒gaj┬▒ dojrza┬│o┬Âci zar├│wno intelektualnej, jak i uczuciowej. Jedyne co robi┬▒ ca┬│ymi dniami to czytaj┬▒ fluffa┬Âne teksty smarcz┬▒c przy wym w r├¬kaw. Niezdarnie to ukrywaj┬▒, ale najwi├¬ksza przyjemno┬Â├Ž sprawia g┬│askanie ma┬│ych kotk├│w. Zapraszaj┬▒c takiego do dormu nale┬┐y pami├¬ta├Ž, ze kradnie i koniecznie przed wyj┬Âciem zrewidowa├Ž.


Rak (21.VI - 21.VII)

Szkoda s┬│├│w... Nie pomo┬┐e nawet Oddzia┬│ Zamkni├¬ty w ┬Žwi├¬tym Mungu. Urodzeni pod znakiem Raka oszukuj┬▒ na ka┬┐dym kroku, zdradzaj┬▒ sw├│j Dom, pluj┬▒ na m┬│odszych uczni├│w. Rakom nigdy i w niczym nie mo┬┐na wierzy├Ž. Je┬Âli np. Rak m├│wi, ┬┐e ceni sobie twoj┬▒ przyja┬╝├▒, to mo┬┐na by├Ž pewnym, ┬┐e przed godzin┬▒ napisa┬│ donos do Dumbledora. Raki stale komu┬ czego┬ zazdroszcz┬▒, a po dwudziestym pi┬▒tym roku ┬┐ycia ┬│ysiej┬▒, garbi┬▒ si├¬ i trac┬▒ z├¬by. S┬│usznie zreszt┬▒.


Lew (22.VII - 21.VIII)

Urodzeni pod znakiem Lwa od najm┬│odszych lat maj┬▒ sk┬│onno┬Âci do angstu, pija├▒stwa i BDSM. Przejawiaj┬▒ sk┬│onno┬Âci grafoma├▒skie i spamuj┬▒ du┬┐┬▒ ilo┬Âci┬▒ komentarzy, kt├│rych nikt nie czyta. nawet specjalne. Uwielbiaj┬▒ krzywoprzysi├¬stwo i bardzo ch├¬tnie zeznaj┬▒ przed sadem. Zdemaskowani wywo┬│uj┬▒ awantury i dantejskie sceny. W ┬┐yciu rodzinnym Lwy na szcz├¬┬Âcie nie uczestnicz┬▒.


Panna (22.VIII - 21.IX)

W ┬┐yciu mi┬│osnym Panny d┬│ugo pozostaj┬▒ pannami. Ma to zwi┬▒zek, ┬┐e Panna - zar├│wno rodzaju m├¬skiego, jak i ┬┐e├▒skiego - jako partner erotyczny wykazuje wdzi├¬k s┬│onia i pomys┬│owo┬Â├Ž kr├│lika. Umys┬│owo Panna pozostaje zawsze stuprocentowa dziewic┬▒ dlatego jej komentarze s┬▒ infantylne, a teksty traktuj┬▒ o Kucykach Pony.


Waga (22.IX - 22.X)

Urodzeni pod znakiem Wagi to prawdziwi pechowcy. Wagi maj┬▒ kr├│tk┬▒ pami├¬├Ž i wzrok, dwie lewe r├¬ce, t├¬py s┬│uch i dowcip. Zapominaj┬▒ o terminach oddania tekstu i wystawienia pojedynku. Nie maj┬▒ szcz├¬┬Âcia do bet, wi├¬c ich teksty usiane s┬▒ kFiatkami przez co dostaj┬▒ same negatywne komentarze. Nie maja nawet szcz├¬┬Âcia do pieni├¬dzy. Nadrabiaj┬▒ za to powodzeniem w mi┬│o┬Âci w zwi┬▒zku z czym wdaj┬▒ si├¬ w liczne romanse. Nie radzimy bra├Ž ich na wsp├│┬│ma┬│┬┐onk├│w.


Skorpion (23.X - 21.XI)

Ma mani├¬ prze┬Âladowcz┬▒. Nic nie jest w stanie zmieni├Ž jego przekonania, ┬┐e za liczne, sta┬│e niepowodzenia Skorpiona winien jest zawsze kto┬ inny (np. inny Dom), a nie on sam. Ze strachu atakuje pierwszy i od ty┬│u. Z przyjemno┬Âci┬▒ dr├¬czy zwierz├¬ta, zw┬│aszcza Lwy, wi├¬c marzy o posadzie dozorcy w ZOO.


Strzelec (22.XI - 20.XII)

Osobnik spod tego znaku wykazuje du┬┐o energii i pomys┬│owo┬Âci - urodzony moderator lub junior admin. Oczywi┬Âcie do czego si├¬ nie we┬╝mie, to spieprzy. W dzieci├▒stwie zabiera┬│ m┬│odszym dzieciom cukierki. Ma sk┬│onno┬Âci do samogwa┬│tu i podgl┬▒da w toalecie. Na staro┬Â├Ž pisuje wspomnienia od pocz┬▒tku do ko├▒ca zmy┬Âlone.


Kozioro┬┐ec (21.XII - 19.I)

Ka┬┐de zdrowe i dbaj┬▒ce o sw├│j rozw├│j forum powinno natychmiast izolowa├Ž osoby spod znaku Kozioro┬┐ca. Kozioro┬┐ec, troll i analfabeta, ch├¬tnie deprawuje pozosta┬│ych u┬┐ytkownik├│w, gwa┬│ci prefekt├│wi, p├│ki nie popadnie w impotencje. Nadaje si├¬ wy┬│┬▒cznie do kopania Regulamino┬┐erc├│w, a i to pod nadzorem.


Wodnik (20.I - 18.II)

Ma szalony poci┬▒g do inces├│w i nigdy nie oddaje po┬┐yczonych pieni├¬dzy. M├¬┬┐czy┬╝ni spod tego znaku, wcze┬Âniej czy p├│┬╝niej, okazuj┬▒ si├¬ kobietami, a kobiety... jakie kobiety? W zak┬│adzie penitencjarnym czuj┬▒ si├¬ nie┬╝le, w zwi┬▒zku z czym maj┬▒ du┬┐o czasu na udzielanie si├¬ na forum i sp├¬dzaj┬▒ na nim 24h na dob├¬.


Ryby (19.II - 19.III)

Bez przerwy wywo┬│uj┬▒ nieporozumienia na forum i w dormie. Prochu na pewno nie wymy┬Âl┬▒. Sprawdzaj┬▒ si├¬ jako kontrolerzy bilet├│w autobusowych. Lubi┬▒ ironfrosty i kaczuszki. Bro├▒ Bo┬┐e nie dopuszcza├Ž ich do Panelu, bo popsuj┬▒!

Wersja PDF
_________________


Ostatnio zmieniony przez Saraknya 2014-07-12, 12:52, w ca│oÂci zmieniany 1 raz  
 
 
Saraknya 
Order Merlina II klasy



Do│▒czy│a: 10 Gru 2009
Posty: 1137
Sk▒d: z zapiecka
Wys│any: 2014-05-21, 21:27   

PROROK PODZIEMNY
nr 5





WYWIAD Z EW


W tym wydaniu Proroka Podziemnego prezentujemy wywiad z Ew piastuj┬▒c┬▒ stanowisko Ministra Magii na Gospodzie.

Jakie uczucia budzi w Tobie Gospoda i dlaczego?


Po tylu latach czuj├¬ si├¬ tutaj jak w domu; mam mamusie, tatusi├│w, dzieci i rodze├▒stwo, kt├│re czasami gra mi na nerwach. A tak na prawd├¬… c├│┬┐, znam si├¬ z du┬┐┬▒ ilo┬Âci┬▒ os├│b, wi├¬c to jest takie miejsce lepsze od fb, na kt├│rym mog├¬ ze wszystkimi porozmawia├Ž bez ludzi z “realnego” ┬Âwiata, kt├│rzy b├¬d┬▒ mi zawraca├Ž g┬│ow├¬.

Niedawno pojawi┬│o si├¬ podsumowanie kolejnej tury Pucharu Dom├│w. Powiedz ile tak ┬Ârednio zajmowa┬│o Ci liczenie punkt├│w wszystkich Dom├│w?

To zale┬┐a┬│o od oznacze├▒ tekst├│w przez autor├│w i t┬│umaczy. Tym razem nie by┬│o ┬│atwo, bo nie tak dawno temu, jak wiadomo, zmieni┬│a si├¬ punktacja, wi├¬c ka┬┐dy tekst, kt├│ry dostaje punkty, jest przeze mnie sprawdzany w wordzie na ilo┬Â├Ž stron, to zajmuje troch├¬ czasu. Ale i tak by┬│o ┬│atwiej ni┬┐ przy ostatnim razie, gdzie chodzi┬│am, szuka┬│am i m├¬czy┬│am si├¬ przy dodawaniu dodatkowych punkt├│w za r├│┬┐ne rzeczy. Wypada┬│y wtedy Walentynki, by┬│o przed┬│u┬┐anie termin├│w z dodawaniem dodatkowych punkt├│w i musia┬│am si├¬ bardzo pilnowa├Ž czy aby doda┬│am odpowiednio wszytkie punkty i niczego nie pomin├¬┬│am. Samo podliczanie nie zajmuje mi zazwyczaj wi├¬cej ni┬┐ kilka godzin, ale to ju┬┐, ┬┐e tak powiem, lata wprawy.

Z wieloletniego do┬Âwiadczenia, jak oceni┬│aby┬ Puchar 14? Ju┬┐ go┬│ym okiem wida├Ž, ┬┐e jest bardziej intensywny ni┬┐ poprzedni.

C├│┬┐, pewnym jest, ┬┐e teraz wi├¬ksza ilo┬Â├Ž os├│b zwraca uwag├¬ na punkty. Wydaje mi si├¬, ┬┐e w tamtym roku to by┬│o jeszcze co┬ nowego. Co┬Â, co nigdy nie mia┬│o swojego rozstrzygni├¬cia ca┬│orocznego w przesz┬│o┬Âci, wi├¬c nikt nie wiedzia┬│ jak to b├¬dzie. Teraz, od pocz┬▒tku ka┬┐dy ma ju┬┐ ustalony pu┬│ap do kt├│rego chce dotrze├Ž, tak jak na przyk┬│ad ┬Žlizgoni, nie chcecie zn├│w by├Ž na ostatnim miejscu, wi├¬c walczycie; piszecie, komentujecie, cokolwiek, ┬┐eby co┬ si├¬ dzia┬│o. Albo jak Gryfoni, kt├│rzy nie dadz┬▒ si├¬ nikomu pokona├Ž, tak jakby od tego zale┬┐a┬│o nasze ┬┐ycie.
Wiêksz± punktacje zawdziêczamy te¿ zwiêkszeniem ostatnimi czasy punktacji za dodawane teksty.
Intensywno┬Â├Ž dodawania tekst├│w to inna sprawa. Zaczyna┬│am liczy├Ž Puchar, gdy w ci┬▒gu miesi┬▒ca by┬│o mo┬┐e 300 post├│w og├│┬│em wraz z grami, teraz ta liczba oscyluje do dw├│ch tysi├¬cy, wida├Ž go┬│ym okiem, ┬┐e co┬ si├¬ dzieje.


My┬Âlisz, ┬┐e na o┬┐ywienie Gospody mia┬│ wp┬│yw Puchar czy mo┬┐e zadzia┬│o si├¬ co┬ jeszcze?

Mo┬┐liwe, ┬┐e Puchar na to wp┬│yn┬▒┬│, znam osoby, kt├│re pisa┬│y specjalnie po to, ┬┐eby zdoby├Ž punkty, ale wielkie ruszenie zacz├¬┬│o si├¬ od MMGP, kt├│re dzielnie prowadzi┬│a euphoria. To by┬│ w┬│a┬Ânie ten prze┬│om, gdzie Gospoda si├¬ ruszy┬│a, gdzie zn├│w zacz├¬to pisa├Ž komentarze i czasami dodawa├Ž teksty. A p├│┬╝niej jako┬ to posz┬│o.

Od tego miesi┬▒ca zasz┬│y zmiany w liczeniu punkt├│w Pucharu Dom├│w, o kt├│re sama wnioskowa┬│a┬Â. Teraz Ka┬┐dy Dom liczy samodzielnie. Min├¬┬│o troch├¬ czasu i jak oceniasz sw├│j pomys┬│? ┬Žlizgoni oczywi┬Âcie z namaszczeniem sprawdzaj┬▒ i notuj┬▒ ka┬┐dy punkt, a jak inne Domy?

Musz├¬ powiedzie├Ž, ┬┐e to moim zdaniem by┬│ troch├¬ z┬│y pomys┬│, nawet je┬Âli chodzi┬│o mi to po g┬│owie od d┬│u┬┐szego czasu. Wydaje mi si├¬, ┬┐e ┬Žlizgoni radz┬▒ sobie z tym najlepiej, ale w sumie nie mam poj├¬cia co dzieje si├¬ u Krukon├│w i Puchon├│w. Za to je┬Âli chodzi o nas… c├│┬┐, ja mam wi├¬cej pracy, bo nikt tego nie robi opr├│cz kilku os├│b. Dlatego te┬┐ nie jestem przekonana - jestem na to zbyt leniwa.

Jako ┬Žlizgon jestem zachwycona nowym sposobem przydzielania punkt├│w za komentarze. W ko├▒cu jeste┬Âmy w czym┬ najlepsi. A jakie jest Twoje zdanie o nowych zasadach?

Teraz o tym my┬Âl┬▒c, s┬▒dz├¬, ┬┐e co┬ takiego powinno by├Ž ju┬┐ od pocz┬▒tku. Jednak pami├¬tam, ┬┐e chcieli┬Âmy w og├│le ruszy├Ž komentowanie, gdy┬┐ oscylowa┬│o na poziomie zera, wi├¬c potrzebowali┬Âmy lekkiej rywalizacji. Jestem bardziej ni┬┐ zachwycona z tego jak to si├¬ wszystko sko├▒czy┬│o i oby trwa┬│o tak jak najd┬│u┬┐ej.

Jak ju┬┐ jeste┬Âmy w temacie zmian; co my┬Âlisz o nowych fandomach? S┬▒ przekle├▒stwem czy b┬│ogos┬│awie├▒stwem dla forum? Znam kilka os├│b, kt├│re przesta┬│y wchodzi├Ž na Gospod├¬ w┬│a┬Ânie dla tego, ┬┐e przesta┬│a by├Ž “potterowska”.

To zale┬┐y od tego, co kto lubi. Nie powiem, ┬┐e nie ┬┐a┬│uje, ┬┐e na Gospodzie Potter pojawia si├¬ w ilo┬Âciach szcz┬▒tkowych, ale chyba ka┬┐dy teraz poszed┬│ troch├¬ w inne fandomy. Sama niekt├│rych tekst├│w po prostu nie dotykam, bo nie lubi├¬, albo nie znam kanonu, ale to nie znaczy, ┬┐e to ┬╝le, bo ka┬┐dy znajdzie sobie co┬ dla siebie.
I tak jak Ty znasz ludzi, kt├│rzy opu┬Âcili przez to Gospod├¬, ja znam tych, kt├│rzy dzi├¬ki temu na Gospodzie si├¬ pojawili.


Jakby┬ mia┬│a uszeregowa├Ž od najbardziej przez ciebie lubianych do najmniej to jakby to wygl┬▒da┬│o?

Chyba nadal mam s┬│abo┬Â├Ž do Supernatural, nawet je┬Âli twierdz├¬, ┬┐e zamieni┬│ si├¬ w Mod├¬ na Sukces. Po ostatnim sezonie Sherlocka, chyba wygrywa w┬│a┬Ânie ten, a co do innych - to zale┬┐y od nastroju. Nie mam jakich┬ bardziej lubianych.


A ulubionych autor├│w?

Chyba wybij├¬ si├¬ z t┬│umu m├│wi┬▒c, ┬┐e to nie euphoria u mnie przoduje. Nawet je┬Âli pisze du┬┐o i dobrze, to jednak nie trafia do tej mojej mhocznej strony. Dlatego wybieram Alu (wcale nie chodzi o to, ┬┐e nadal mam nadziej├¬, ┬┐e sko├▒czy Lalk├¬). No i oczywi┬Âcie lobo, chocia┬┐ tej ostatnio prawie nie ma.

A pro po Al s┬│ysza┬│am, ┬┐e trzyma Gryfon├│w ┬┐elazn┬▒ r├¬k┬▒ terroryzuj┬▒c ich i zmuszaj┬▒c do niewolniczej pracy. Mog┬│aby┬ nam przybli┬┐y├Ž metody Al?

Gryfoni ci┬▒gle si├¬ ┬Âmiej┬▒ z tego terroryzowania Al, ale w sumie to nie jest prawd┬▒. Alu po prostu jest i nas pilnuje, prosi, marudzi, upomina si├¬. A co najwa┬┐niejsze sama robi najwi├¬ksz┬▒ cz├¬┬Â├Ž, ┬┐eby pokaza├Ž nam, ┬┐e to nie jest takie trudne i skoro ona to robi, to my te┬┐ powinni┬Âmy. Tyle z jej terroryzowania. Co prawda to jest straszne, bo czemu┬ takiemu ci├¬┬┐ko odm├│wi├Ž. Al to s┬│odki i uroczy, gryfo├▒ski terrorysta.

Jak si├¬ czujesz w podw├│jnej roli b├¬d┬▒c jednocze┬Ânie Ministrem Magii - najwa┬┐niejsz┬▒ osob┬▒ b├¬d┬▒c┬▒ nawet ponad dyrektorem Hogwartu i gryfonem pod dow├│dztwem “uroczej terrorystki Al”?

Tutaj nie ma podw├│jnej roli. Zacznijmy od tego, ┬┐e u nas ranga Ministra nie dzia┬│a tak jak w kanonie HP. U nas Minister by┬│ kim┬ kto mia┬│ w┬│adz├¬ na s┬│owo honoru, co┬ jak Prefekci teraz. To, ┬┐e jakim┬ cudem teraz wszyscy id┬▒ do mnie z b┬│ahostkami niczego nie zmienia i nawet je┬Âli w┬│adam punktacj┬▒ to w┬│adzy mam tyle co i nic, dlatego nie ma si├¬ co ba├Ž, nie odgryzam g┬│├│w :) No i dobrze jest mie├Ž kogo┬ nad sob┬▒, ┬┐eby samemu jej nie straci├Ž.

Ka┬┐dy ┬Žlizgon wie, ┬┐e spiskujecie przeciwko nam, a wasz Pora b├¬dzie dla nas niemi┬│a i bolesna. Czy jeste┬ w stanie uchyli├Ž r┬▒bka tajemnicy jak bardzo bolesna?


To wszystko zale┬┐y od tego jak ┬Žlizgoni j┬▒ odbior┬▒. Nie mamy nawet takich ch├¬ci, by Gospoda sta┬│a si├¬ nieprzyjemnym miejscem dla kogo┬Â, dlatego nie s┬▒dz├¬, ┬┐e nasza pora mog┬│a by├Ž dla Was przykra. Jeste┬Âmy grzeczni, poczciwi i b├¬dziemy szerzy├Ž mi┬│o┬Â├Ž mi├¬dzydomow┬▒ do ko├▒ca ┬Âwiata.

┬Žlizgoni i tak wam nie wierz┬▒. Waszym celem jest opanowanie ca┬│ej Gospody. Ju┬┐ teraz trzymacie prawie ca┬│┬▒ w┬│adze w waszych gryfo├▒skich ┬│apkach!

Ugh, to tak bardzo wida├Ž? Powinni┬Âmy by├Ž bardziej ostro┬┐ni.
Ale jednak, ┬┐eby rozwia├Ž w┬▒tpliwo┬Âci - nasza pora na pewno b├¬dzie zaskoczeniem, b├¬dzie czym┬ nowym. ┬Žwie┬┐ym pomys┬│em by┬│ wasz ┬Âlizgo├▒ski Rok Za┬│o┬┐ycieli i wykorzystamy go jak tylko si├¬ da, mamy te┬┐ nadziej├¬, ┬┐e nas zapami├¬tacie, jednak nie chc┬▒c straci├Ž g┬│owy, o kt├│r┬▒ mo┬┐e mnie ukr├│ci├Ž nasz kochany terrorysta, na tym musimy poprzesta├Ž.


Gdyby┬ mog┬│a wprowadzi├Ž jedn┬▒ zmian├¬ na forum, bez zgody admin├│w, moderacji, nikogo; jedn┬▒ rzecz, kt├│r┬▒ wszyscy by zrobili/przestrzegali. Co by to by┬│o?

Nie ma chyba czego┬ takiego. Wszystko co chcia┬│am to zrobi┬│am. I tak, wiem jak to brzmi, ale wprowadzanie zmian, o ile s┬▒ m┬▒dre, wcale nie jest takie trudne, wystarczy jedno s┬│├│wko do w┬│adzy wy┬┐szej i rozpatrujemy co trzeba. Ostatnio chodzi mi po g┬│owie samouczek dla mod├│w i JA, ale to raczej nie jest postrzegane jako zmiana.
Chyba ┬┐e m├│wimy o planach przej├¬cia Gospody przez l├│d Lwi… wtedy wszystkich Gryfon├│w zrobi┬│abym Adminami :3 Ale jak wida├Ž i bez tego sobie radzimy.


Czy my┬Âlisz, ┬┐e Gospoda zyska┬│aby czy straci┬│a, je┬Âli wi├¬cej os├│b mia┬│oby mo┬┐liwo┬Â├Ž wypowiadania si├¬ w sprawach wa┬┐nych dla ca┬│ej Gospody?

Straci┬│aby. Moderatory po co┬ s┬▒ tymi moderatorami i wymaga si├¬ od nich jakich┬ rozs┬▒dnych decyzji. Gospoda jest jak┬▒ jest w┬│a┬Ânie dzi├¬ki nim oraz osobom, kt├│re s┬▒ na niej od samego pocz┬▒tku. Same dobre ch├¬ci nie zawsze s┬▒ wszystkim, trzeba te┬┐ pami├¬ta├Ž, ┬┐e chodzi nam o dobro forum, a nie tego co w danej chwili chce jednostka, za kt├│r┬▒ mog┬▒ p├│j┬Â├Ž t┬│umy. Tego czasami mi brakuje u niekt├│rych.

Czego brakuje Ci na Gospodzie?

Nie czego, a raczej kogo. Deed, Sliver, Anti, Fresz i innych ludzi, kt├│rzy z czasem odchodzili z Gospody. Czy to z braku czasu czy z innych, bardziej osobistych powod├│w.

Gdyby┬ mia┬│a mo┬┐liwo┬Â├Ž jednorazowo u┬┐y├Ž zmieniacza czasu - w jakich okoliczno┬Âciach by┬ go wykorzysta┬│a?

Nie wiem czy zmieniacz czasu b├¬dzie mia┬│ mo┬┐liwo┬Â├Ž cofni├¬cia mnie do ty┬│u a┬┐ o pi├¬tna┬Âcie lat, wi├¬c chyba nie chcia┬│abym niczego zmienia├Ž. To mog┬│oby zmieni├Ž za du┬┐o rzeczy i jeszcze nie wyl┬▒dowa┬│abym na Gospodzie, jakby┬Âcie to prze┬┐yli?


Czy w ┬┐yciu poza Gospod┬▒ jeste┬ takim pracoholikiem?

Nie jestem pracoholikiem nawet na Gospodzie. Prawdê powiedziawszy to jestem straszliwym leniem, co moim zdaniem jest bardziej ni¿ widoczne, bior±c pod uwagê chocia¿by aktualizacjê moich tekstów i t³umaczeñ, albo terminy, w których odsy³am pojedynki. Robiê to, na co mam w tej chwili ochotê, a nie to co muszê.

Nawi┬▒zuj┬▒c do pisanych przez Ciebie tekst├│w, gustujesz w angstach, wobec tego, czy trudniej Ci pisa├Ž fluffy?

Mo┬┐e nie chodzi o to, ┬┐e trudniej. Moim zdaniem s┬▒ po prostu zbyt przes┬│odzone jak na mnie. Um├│wmy si├¬, gdybym zacz├¬┬│a pisa├Ž fluffy to wszyscy zacz├¬liby si├¬ dziwi├Ž, albo stwierdzili, ┬┐e jestem umieraj┬▒ca. A tak┬┐e ka┬┐dy tekst, kt├│ry zaczynam pisa├Ž, pr├¬dzej czy p├│┬╝niej schodzi w stron├¬ angstu, bo to jest dla mnie naturalne.

Powszechnie wiadomo, ┬┐e prawie nie sypiasz. Jaki jest, wi├¬c Tw├│j spos├│b na wysok┬▒ wydajno┬Â├Ž przy zdecydowanie niewielkim odpoczynku?

Nie mam ┬┐adnego. Jestem po prostu przyzwyczajona do tego, ┬┐e w ci┬▒gu doby ┬Âpi├¬ dwie, g├│ra cztery godziny. Raz na jaki┬ czas przesypiam ca┬│y dzie├▒ i to mi wystarcza. Chocia┬┐ to nie znaczy, ┬┐e m├│j organizm to lubi.

Z CYKLU “LILKA PYTA”:

Co s┬▒dzisz o hipotezach w┬Âr├│d wielu fan├│w Pottera, kt├│rzy uwa┬┐aj┬▒, ┬┐e wystarczy┬│o przyprawi├Ž nos Voldemortowi by zn├│w by┬│ ┬Âmiertelny?


Ile fan├│w tyle hipotez, jednak ta jest wed┬│ug mnie nie hipotez┬▒, a zwyk┬│┬▒ g┬│upawk┬▒ lub szale├▒stwem fandomu, kt├│ry nie ma ju┬┐ nowych ksi┬▒┬┐ek.

Czy my┬Âlisz, ┬┐e Dumbledore wiedzia┬│, co dzia┬│o si├¬ z Potterem przez pierwsze lata jego ┬┐ycia u Dursley'├│w i celowo nic z tym nie robi┬│?

Drops by┬│ tylko cz┬│owiekiem. Nawet je┬Âli go nie lubi├¬ to nie mog├¬ przekre┬Âli├Ž wszystkich dobrych rzeczy, kt├│re zrobi┬│. Pami├¬tajmy, ┬┐e Harry Potter mia┬│ by├Ž bajk┬▒, samoistnie rozr├│s┬│ si├¬ do takich rozmiar├│w, jakie nadali mu fani.

Bardzo dzi├¬kujemy Pani Minister za po┬Âwi├¬cony nam czas i wyczerpuj┬▒ce odpowiedzi.


W przysz┬│ym numerze wywiad z "kr├│low┬▒ ironfrost├│w" lobo.
Ewentualnie pytania od czytelnik├│w do naszej rozm├│wczyni prosimy kierowa├Ž na adres PW redakcji w tytule wpisuj┬▒c "Prorok".

Wersja PDF
_________________


 
 
Saraknya 
Order Merlina II klasy



Do│▒czy│a: 10 Gru 2009
Posty: 1137
Sk▒d: z zapiecka
Wys│any: 2014-07-25, 22:58   

PROROK PODZIEMNY
nr 6





WYWIAD Z LOBO


Przez pewien czas szacowna redakcja zach├¬ca┬│a do zadawania pyta├▒ naszej szacownej ofierze, znaczy si├¬ gwie┬╝dzie, autorce wielu ┬Âwietnych t┬│umacze├▒, zdobywczyni wielu tytu┬│├│w mi├¬dzy innymi: Pisarza Film├│w i Seriali Roku 2013, trzykrotnej laureatce Wybor├│w T┬│umacza Roku, dwukrotnej zdobywczyni tytu┬│u T┬│umacza Roku 2012 i 2013, Pisarza Roku 2012 oraz Autora Publiczno┬Âci roku 2012.
Z nades┬│anych pyta├▒ wybrali┬Âmy najciekawsze, a autorzy pyta├▒ prosili o jawno┬Â├Ž.




Sar: Na facebooku nazywasz si├¬ Lobo Bathory Riddick Ramirez mog┬│aby┬ wyja┬Âni├Ž, dlaczego tak?
Dlaczego na FB mam nick a nie prawdziwe dane osobowe czy dlaczego akurat taki?
To pierwsze - uwa┬┐am, ┬┐e nie powinno ujawnia├Ž si├¬ swoich danych osobowych w Sieci, szczeg├│lnie na takich stronach jak FB, kt├│re nie przestrzegaj┬▒ zasad ochrony danych.
To drugie - poczytajcie Antykwariaty. Zawsze by┬│am Lobo, odk┬▒d zacz├¬┬│am si├¬ gdziekolwiek logowa├Ž. Antykwariaty t┬│umacz┬▒ pochodzenie ka┬┐dego z tych imion. Pami├¬tacie jak Cahir w Wied┬╝minie wyja┬Ânia sk┬▒d jego wielocz┬│onowe imi├¬? ┬»e ka┬┐de z imion pochodzi od przodk├│w? Ja nosz├¬ imiona po rodzicach i dziadkach Lobo z Antykwariatu.
Tak, jestem dzieckiem z mpregu. Deal with it.

Fan: Pami├¬tasz pierwszy fanfic, kt├│ry przeczyta┬│a┬Â? Je┬Âli tak, zdradzisz nam, co to by┬│ za tekst?
Pami├¬tam ca┬│kiem nie┬╝le. To by┬│o fanfiction do Sailor Moon, skupiony na Czarodziejce z Marsa songfik do jakiego┬ kawa┬│ka Metallici. Mia┬│am wtedy jakie┬ jedena┬Âcie lat, brak sta┬│ego ┬│┬▒cza, czyta┬│am fiki w kafejce internetowej, nie mia┬│am jak zapisywa├Ž adres├│w i potem nic nie mog┬│am znale┬╝├Ž. Pami├¬tam bloga z czym┬Â, co teraz okre┬Âli┬│abym, jako straszny marysuizm, ale wtedy to by┬│o nowe i fajne. Potem by┬│y fiki do Tolkiena i Wied┬╝mina. Te ostatnie nawet mam, zapisane w folderze, wtedy zgrywane na dyskietk├¬, AU, w kt├│rym wied┬╝mini s┬▒ hakerami, bardzo dobra seria Robak na haku, polecam. A potem ju┬┐ internet pojawi┬│ si├¬ w domu, a ja znalaz┬│am wreszcie slash, Nothern Lighst i trafi┬│am na Seri├¬ herbacian┬▒. Dziwne, bo siedzia┬│am na potterowskich forach d┬│ugo przed tym, ale nie znalaz┬│am tam (bo i nie szuka┬│am) fanfiction. A pisa┬│am wtedy fiki do Dragon Balla do szuflady. W liceum pierwszy raz da┬│am komu┬ przeczyta├Ž moje ff, to by┬│ strasznie d┬│ugi, marysuistyczny tekst do HP, mistyczna walka ┬┐ywio┬│├│w, te klimaty. Ale ju┬┐ wtedy wida├Ž by┬│o, w jakim kierunku id┬▒ moje zainteresowania: ostatecznie to si├¬ zmieni┬│o w orgi├¬ wszyscy ze wszystkimi, troch├¬ dlatego, ┬┐e sam tekst zacz┬▒┬│ kr┬▒┬┐y├Ž pomi├¬dzy znajomymi i nasta┬│ koncert ┬┐ycze├▒, bo ka┬┐dy chcia┬│ sw├│j pairing w akcji, a ja pisa┬│am. Sensu to nie mia┬│o za grosz. Pierwsze fiki opublikowa┬│am na Yaoi Forum i by┬│y to miniatury do House’a, ale to by┬│o ju┬┐ na pierwszym roku studi├│w.
Jakby si├¬ nad tym zastanowi├Ž, bardzo d┬│ugo nie by┬│o ┬┐adnego zwi┬▒zku pomi├¬dzy tym, co czyta┬│am w fandomie, a fanfiction jakie pisa┬│am. Dopiero pod wp┬│ywem Role Playingu zacz├¬┬│o si├¬ to zmienia├Ž.
Wielki Jesionie ┬Žwiat├│w, jestem taka stara oO

Fan: Jak to jest by├Ž prekursork┬▒ tylu fandom├│w? Co czujesz, wiedz┬▒c, ┬┐e wiele z nich rozpowszechni┬│o si├¬ w polskim fandomie jedynie dlatego, ┬┐e ty zacz├¬┬│a┬ publikowa├Ž swe teksty i t┬│umaczenia?
Oh my Loki oO ┬»e co? Przez “polski fandom” masz na my┬Âli Godspod├¬? Bo moja si┬│a ra┬┐enia dalej nie si├¬ga. I chyba tylko zacz├¬┬│am, jako pierwsza publikowa├Ž t┬│umaczenia z SPN i Avengers├│w, ale nie pierwsza je lubi├Ž czy co┬Â, jestem pewna, ┬┐e to by┬│o bardziej z┬│o┬┐one i jakie┬ rozmowy na SB mia┬│y w tym udzia┬│, w sensie, ludzie zacz├¬li to mniej wi├¬cej w tym samym czasie przyswaja├Ž i nie ma si├¬ czemu dziwi├Ž, to genialne by┬│o. Wi├¬c. ┬»adn┬▒ prekursork┬▒ si├¬ nie czuj├¬. Gdybym mia┬│a co┬ rozpowszechnia├Ž w fandomie to (uwaga, agitka made on) piszcie zwi┬▒zki poliamoryczne, piszcie zwi┬▒zki rozszerzone, piszcie genderfucki i genderbandy i genderplayie, piszcie mi interesuj┬▒ce OC, najlepiej ┬┐e├▒skie i doce├▒cie Darcy Lewis, god damn it!

Sar: Co takiego “kr├¬ci” Ci├¬ w zwi┬▒zkach poliamorycznych, genderfuckach, genderbandach i genderplayach, ┬┐e chcia┬│aby┬ rozpowszechni├Ž je w fandomie? W czym tkwi ich potencja┬│?
Kr├¬ci mnie wszystko, co rozwala patriarchat. Poloamoria, genderbandy i wszelkie zabawy p┬│ci┬▒ i konfiguracjami zwi┬▒zkowymi robi┬▒ w mo┬┐liwe najprzyjemniejszy spos├│b na poziomie fantazmat├│w kulturowych, czyli tam, gdzie nale┬┐y rozpocz┬▒├Ž jego rozpracowywanie, bo tylko w ten spos├│b mo┬┐liwe b├¬dzie wyobra┬┐enie sobie i pokuszenie si├¬ o alternatywny, nie-opresyjny system relacji mi├¬dzyludzkich.

Fan: Co uwa┬┐asz o polskim fandomie? Twoim zdaniem, tak jako┬Âciowo, wypadamy gorzej, czy lepiej od fandomu angielskiego?
Zacznijmy od tego, ┬┐e nie ma czego┬ takiego jak fandom angielski, jest fandom angloj├¬zyczny w tym momencie, multikulturowy fandom Sieci i fandomy regionalne pozasieciowe i wiem, z kt├│rym czuj├¬ si├¬ bardziej z┬┐yta, bo siedz├¬ w necie, a nie je┬┐d┬┐├¬ na konwenty. Poza tym ka┬┐dy fandom jest taki sam, ma swoje jasne i ciemne strony. Prawda jest taka, ┬┐e na┬Âladujemy formy znane z Sieci i niczego nowego sami z siebie nie wymy┬Âlamy je┬Âli chodzi o fanworksy szeroko rozumiane. To, co lubi├¬ w fandomie sieciowym, jak tumblr, AO3, LJ i inne platformy, to ich intelektualne zaplecze: to ludzie, kt├│rzy czytali Jenkinsa i inne analizy fandom├│w i s┬▒ bardzo ┬Âwiadomi tego, co robi┬▒, wiedz┬▒, jakie slash mo┬┐e mie├Ž znaczenie w stosunku do konstruowania ludzkiej seksualno┬Âci, jakie jest znaczenie produkcji fanowskiej w gospodarce kapitalistycznej i przez t├¬ wiedz├¬ wznosz┬▒ swoje dzia┬│anie na kolejny poziom, komplikuj┬▒ wcze┬Âniejsze analizy. Daj┬▒ te wszystkie cudowne teksty z awangard┬▒ zachowa├▒ seksualnych jak poliamoria w┬│a┬Ânie, te nowe i intryguj┬▒ce motywy, kt├│rych jeszcze nie czyta┬│am i kt├│re s┬▒ po prostu ┬Âwie┬┐e, kt├│rych jestem ciekawa. Daj┬▒ te wszystkie metateksty i analizy kanon├│w, genderowe eseje o roli Peggy Carter, serie ┬┐art├│w o bieseksualnym Harrym, a┬┐ chce si├¬ czyta├Ž. Maj┬▒ pierwsze├▒stwo dost├¬pu do teorii i cz├¬sto z aktualizacji w ulubionych tagach na AO3 ucz├¬ si├¬ czego┬Â, co potem podr├¬cznik do seksuologii queerowej zdobyty jako nowo┬Â├Ž na Amazonie b├¬dzie mi wyk┬│ada┬│ w teorii. W tym sensie fandom ma warto┬Â├Ž edukacyjn┬▒. W zasadzie wszystko, co wiem o seksie nauczy┬│am si├¬ z tekst├│w fanfiction. Teksty polskie nie s┬▒ tak wywrotowe, nie mog┬▒, na poziomie spo┬│ecznym nie przyswoili┬Âmy sobie nawet zal┬▒┬┐k├│w tych teorii, wci┬▒┬┐ powtarzamy klisze slashowe chocia┬┐by, w stylu “nie jestem gejem, ale ciebie przelec├¬!”. W angloj├¬zycznych tekstach to si├¬ zdarza coraz rzadziej. Ale nie jest to nic, czego nie mo┬┐na by nadrobi├Ž, tym bardziej, ┬┐e w polskim fandomie ludzie s┬▒ r├│wnie tw├│rczy, inteligentni i ciekawi, co ci publikuj┬▒cy na AO3 i zaczynaj┬▒cy d┬│ugie tumblrowe debaty.
Poza polskim fandomem na FB, bo jak ich czytam to my┬Âl├¬ sobie “dzicz z gimnazjum, wraca├Ž w pole, krowy doi├Ž, nie si├¬ wypowiada├Ž!”.
Och, i raz spotka┬│am go┬Âcia, kt├│ry wypowiedzia┬│ ka┬┐d┬▒, absolutnie KA┬»D┬í niew┬│a┬Âciw┬▒ opini├¬ jak┬▒ wypowiedzie├Ž mo┬┐na na temat MCU, ┬│┬▒cznie ze stwierdzeniem, ┬┐e Wolverine: Origine to genialny film jest. Takie rzeczy tylko w Polsce. Wydar┬│am si├¬ na niego YOU KNOW NOTHING JON SNOW.NOTHING! YOU ARE NOT WORTHY TO TALK ABOUT MCU! W sumie to dobre zobrazowanie mi├¬dzy polskim fandomem a fandomem sieciowym: oni maj┬▒ Nostalgia Critica i reszt├¬ Ligi Superkrytyk├│w, my mamy… Niekrytego Krytyka. To smutne. Sta├Ž nas na wi├¬cej.

Fan: Kt├│ry z fandom├│w jest twoim ulubionym? Takim, do kt├│rego zawsze wracasz, nawet je┬Âli na dan┬▒ chwil├¬ preferujesz fanficki z innego fandomu?
Harry Potter, oczywi┬Âcie. Raz, ta seria, jako fenomen kulturowy, zmieni┬│a moje ┬┐ycie. I to na lepsze. Dwa - zawsze mo┬┐na znale┬╝├Ž tam co┬ wartego przeczytania. Jakie┬ mi┬│e 200-stronicowe Drarry czy Snarry, kt├│re sprawi, ┬┐e pogr┬▒┬┐├¬ si├¬ w lekturze. Od dziesi├¬ciu lat nieustannie czytam Harry’ego Pottera i za ka┬┐dym razem jest to Harry troch├¬ inny.

Sar: Piszesz, ┬┐e “zawsze mo┬┐na znale┬╝├Ž tam co┬ wartego przeczytania. Jakie┬ mi┬│e 200-stronicowe Drarry czy Snarry”. Obserwuj┬▒c polski fandom HP z przykro┬Âci┬▒ musz├¬ stwierdzi├Ž, ┬┐e powoli obumiera. Snarry jeszcze jako┬ trzyma si├¬ na placu boju, jednak Drarry prawie zamar┬│o. Jak my┬Âlisz dlaczego tak si├¬ dzieje? I czy w fandomie angielskoj├¬zycznym mo┬┐na zaobserwowa├Ž podobn┬▒ tendencj├¬?
Mo┬┐e dlatego, ┬┐e mam okropne zaleg┬│o┬Âci - wci┬▒┬┐ jeszcze nie przeczyta┬│am Kamienia ma┬│┬┐e├▒stw chocia┬┐by - nigdy nie narzekam na brak tekst├│w, czasem po prostu odkopuj├¬ stare, jeszcze mi nie znane. Na pewno nie obumiera fandom HP na tumblrze - dopiero co pojawi┬│a si├¬ seria z genialnym headcanonami o urodzonych w mugolskich rodzinach, z kt├│rych ka┬┐dy zas┬│uguje na seri├¬ fik├│w. Nie dziwi├¬ si├¬, ┬┐e polskim fandomie posucha, skoro tyle min├¬┬│o od premiery ostatniego tomu. Mo┬┐e czekamy na kolejn┬▒ fal├¬ t┬│umacze├▒? Albo wiecznie modne crossovery z HP? Mo┬┐e akcja na Gospodzie - “W kt├│rym domu by┬│by…?” o bohaterach z innych tytu┬│├│w w ┬Âwiecie HP.

Fan: Jaki jest tw├│j ulubiony fik nie twojego autorstwa?
Lubi├¬ tylko takie fiki. Mog├¬ wymieni├Ž wi├¬cej ni┬┐ jeden? Na pewno Tricks of Trade autorstwa genialnej Like_A_Hurricane, kt├│ra jak nikt inny pisze Lokiego. Znacie to uczucie, gdy czytanie fik i jest naprawd├¬ ┬Âwietny, ale w kt├│rym┬ momencie pojawia si├¬ taki jeden male├▒ki zgrzyt, bo co┬ by┬Âcie w nim wola┬│y inaczej, ale to ma┬│y zgrzyt i nie przeszkadza cieszy├Ž si├¬ tekstem? Tricks of Trade nie ma takich zgrzyt├│w. Ka┬┐da linijka, kropka i znak interpunkcyjny s┬▒ w nim doskona┬│e. Nie zmieni┬│abym absolutnie nic. Czyta┬│am go kilka razy pod rz┬▒d i pierwsz┬▒ cz├¬┬Â├Ž mog┬│abym recytowa├Ž z pami├¬ci. Na Fanfiction.net zacz├¬┬│o pojawia├Ž si├¬ polskie t┬│umaczenie, ale w sumie nie ┬Âledzi┬│am go, bo, c├│┬┐, t┬│umaczenie nie oddaje pe┬│ni cudowno┬Âci orygina┬│u. Poza tym sama chcia┬│am to prze┬│o┬┐y├Ž, w tym mitycznym kiedy┬Â, gdy b├¬d├¬ mia┬│a czas na t┬│umaczenie 500-stronicowej serii.
Seria herbaciana, oczywi┬Âcie. Drarry trylogia t┬│umaczona przez Donnie - szczeg├│lnie cz├¬┬Â├Ž ┬»ycie na gor┬▒co, konam na tym ze ┬Âmiechu, bo idealny sassy Malfoy jest idealny. Draco Malfoy zadziwiaj┬▒co skoczny szczur to klasyka.
Dziwniejsze ni┬┐ fikcja, kt├│re w┬│a┬Ânie t┬│umacz├¬. W fandomie SPN jako┬ dziwnie wi├¬kszo┬Â├Ž moich ulubionych tekst├│w to Wincesty, nawet je┬Âli obiektywnie ujmuj┬▒c, Destiele s┬▒ lepsze literacko. Pod “ulubionym” nie rozumiem jednak “najlepszego fika, jaki czyta┬│am, dajcie mu literackiego Nobla”, ale ten, do kt├│rego cz├¬sto wracam. Czasami to si├¬ pokrywa, czasami nie.

EW: Kogo uwa┬┐asz za boga w┬Âr├│d autor├│w Twoich ulubionych fandom├│w?
Highermagic i Fleshflutter w SPNie, Nyx te┬┐, ┬Âwietnie prowadz┬▒ narracje i ich wyobra┬╝nia jest niezmierzonym i troch├¬ strasznym miejscem, dbaj┬▒ o charakterystyk├¬ postaci i generalnie zawsze zaproponuj┬▒ co┬ nowego.
Like_A_Hurricane i My2BrownEyes w Avengersach, je┬Âli chodzi o MCU. Tworz┬▒ bardzo ciekawe, dynamiczne zwi┬▒zki w moich ulubionych pairingach, zw┬│aszcza My2BrownEyes i jej tendencja do publikowania d┬│ugiego, ciekawego, dobrze napisanego i przemy┬Âlanego rozdzia┬│u regularnie co tydzie├▒ wp├¬dza mnie w kompleksy.
Neil Gaiman i Miss Anne Thropy w fandomie Lovecrafta :D.

Ew: Jak znajdujesz czas miedzy fandomem, fandomem i fandomem na ┬┐ycie w fandomie?
Nie znajduj├¬. Nie mam czasu na nic. Moje zaleg┬│o┬Âci ksi┬▒┬┐kowe, filmowe i serialowe si├¬gn├¬┬│y odleg┬│ej galaktyki i str┬▒ci┬│y Vaderowi he┬│m z g┬│owy. Ka┬┐dy artyku┬│ pisz├¬ na ostatni dzie├▒ deadline’a, a fandomowe prace, jak t┬│umaczenia, le┬┐┬▒ od┬│ogiem. Pogardzam sob┬▒. Jedyne na co mam czas to RP i tylko dlatego, ┬┐e jestem od tego uzale┬┐niona.

Sar: Ile aktualnie RP piszesz? I czy zawsze jeste┬ w nich Lokim czy zd┬▒┬┐aj┬▒ Ci si├¬ Rp, w kt├│rych jeste┬ inn┬▒ postaci┬▒?
W tym momencie, nie licz┬▒c okazyjnych scenek z JJ, bez kt├│rych nie umiem ┬┐y├Ž, pisz├¬ M├│w do mnie jeszcze z Miho i dzikie elfio-asgardzkie seksy z Saru ;P Potrafi├¬ pisa├Ž wi├¬kszo┬Âci┬▒ ulubionych marvelowskich postaci. Z JJ pisz├¬ te┬┐ Brucem Bannerem i ca┬│┬▒ mas┬▒ naszych OC, jak inni bogowie chaosu :P Nie ukrywam, ┬┐e Lokim pisze mi si├¬ najlepiej. Mi┬│o┬Â├Ž nie wybiera.

Fan: Co ci├¬ inspiruje? Szukasz weny czytaj┬▒c tw├│rczo┬Â├Ž innych, s┬│uchaj┬▒c muzyki, ogl┬▒daj┬▒c fanvidy/fanarty, zg┬│├¬biaj┬▒c wiedz├¬ ksi┬▒┬┐kow┬▒, pij┬▒c ulubion┬▒ herbat├¬ czy mo┬┐e co┬ zupe┬│nie innego?
R├│┬┐nie. Ostatnio g┬│├│wnie inspiruje mnie Negatywka. RPowanie z ni┬▒ to kopalnia Frosironowych pomys┬│├│w. Cz├¬sto s┬▒ to fanvidy, do kt├│rych potem dobudowuj├¬ fabu┬│y (┬┐eby jeszcze chcia┬│o mi si├¬ je spisywa├Ž...). Cz├¬sto co┬ ogl┬▒dam albo czytam i potem chc├¬ pisa├Ž do tego AU. Czasami to fiki, kt├│re czytam, szczeg├│lnie te bardzo z┬│e oparte na dobrym pomy┬Âle, albo czym┬ co po opracowaniu b├¬dzie dobrym pomys┬│em. Teraz na przyk┬│ad czyta┬│am ksi┬▒┬┐k├¬ o BDSM i pod jej wp┬│ywem wpad┬│am na pomys┬│ na frostironow┬▒ scenk├¬, kt├│ra rozros┬│a si├¬ w┬│a┬Ânie do niemal 30 stron i nie chce si├¬ sko├▒czy├Ž. Jest jedna piosenka, kt├│rej cz├¬sto s┬│ucham i kt├│ra jest idealnym Stoki songiem, do kt├│rego bardzo chcia┬│bym co┬ napisa├Ž (Lobo pisze song fiki, uciekajcie, ┬┐ycie ratujcie!).

Lilka: Czy czeka nas wysyp twoich wy┬Âmienitych opowiada├▒? Nie ukrywaj┬▒c twoje opowiadania i t┬│umaczenia s┬▒ takim majstersztykiem, ┬┐e osoba nieinteresuj┬▒ca si├¬ danym pairingiem, a nawet maj┬▒ca go w pogardzie si├¬ga po nie, bo ty je napisa┬│a┬Â. Jak to si├¬ dzieje?
Serio? oO A bodaj to ja wiem? Ja┬│owiec staje w p┬│omieniach i im ka┬┐e? oO Ich pytaj, nie mnie. Ja nie szukam fik├│w inaczej ni┬┐ po pairingach. OTP albo nic.
I nie wiem czy wysyp, ale mam plany, ┬┐e dorosn┬▒├Ž do tytu┬│u t┬│umacza roku, nie wiem, ile mi si├¬ z tego uda zrealizowa├Ž, bo ┬┐ycie.

Fan: Jakie masz plany na swoj┬▒ fandomow┬▒ przysz┬│o┬Â├Ž? Jakie┬ konkretne plany wzgl├¬dem t┬│umacze├▒ b┬▒d┬╝ w┬│asnych fik├│w? Planujesz mo┬┐e zacz┬▒├Ž jaki┬ wi├¬kszy projekt (ku uciesze fan├│w)?
Teraz t┬│umacz├¬ dwa big bangi i mam nadziej├¬ sko├▒czy├Ž je przez wakacje. Potem zobaczymy do jakiej niewolniczej pracy zaci┬▒gnie mnie Saru ;P Na pewno b├¬d├¬ chcia┬│a przet┬│umaczy├Ž trzy genialne frostirony i zdoby┬│am ju┬┐ zgod├¬ autorek: Solve for X, Desiderat├¬ i Signals in Cortship. Chcia┬│abym te┬┐ prze┬│o┬┐y├Ž Incestuous Cortship of Antichrist’s Bride, jeden z moich ulubionych wincest├│w. To z tych wi├¬kszych rzeczy, po drodze pewnie jakie┬ kr├│tkie fiki typu PWP. M├│j folder fik├│w do przet┬│umaczenia jest ca┬│kiem spory, wi├¬c nie ma mowy, ┬┐eby mi zabrak┬│o materia┬│u. Bardzo chcia┬│abym te┬┐ w tym roku sko├▒czy├Ž kt├│ry┬ Antykwariat, bo boj├¬ si├¬, ┬┐e ta seria si├¬ rozmyje ca┬│kowicie, a mam tam mn├│stwo dobrego materia┬│u do wykorzystania. To dzie┬│o mojego ┬┐ycia, a nie b├¬d├¬ mia┬│a dla niego czasu, bo doktorat nied┬│ugo trzeba b├¬dzie zacz┬▒├Ž pisa├Ž. No w┬│a┬Ânie, doktorat, konferencje, artyku┬│y i jeszcze Negatywka kradnie mi kompa, bo jej si├¬ rozwali┬│ i nagle okazuje si├¬, ┬┐e nie mam jak i kiedy pracowa├Ž, a chcia┬│oby si├¬ jeszcze co┬ poczyta├Ž albo obejrze├Ž.

Fan: Czy s┬▒ takie rzeczy w fandomie, kt├│rych si├¬ wystrzegasz? W sensie konkretne gatunki, tagi lub po prostu, c├│┬┐, takie rzeczy, kt├│rych nie jeste┬ w stanie zaakceptowa├Ž, cho├Žby nie wiem co?
Ju┬┐ nie jestem tego taka pewna. Kiedy┬ mog┬│abym wymieni├Ž d┬│ug┬▒ list├¬, jak np. nie czytam mpreg├│w, ale odk┬▒d zrobi┬│am research do magisterki i przeczyta┬│am kilka dobrych tekst├│w z mpregiem (i Lokim, jaka niespodzianka, sama na siebie wywracam oczyma) czy innymi motywami, kt├│re mog┬│oby by├Ž bleeee fuj, wiele w moim spojrzeniu si├¬ zmieni┬│o. Oczywi┬Âcie to kwestia nastroju. Mog├¬ powiedzie├Ž, ┬┐e s┬▒ rzeczy, kt├│rych zwykle nie szukam, ale jak si├¬ trafi┬▒ to nie krzycz├¬ i nie uciekam, jak angst.
Z zasady nie czytam WIP├│w, czekam a┬┐ tekst zostanie sko├▒czony, ale i t┬▒ regu┬│├¬ z┬│ama┬│a ostatnio pod wp┬│ywem magicznej mocy My2BrownEyes. I od kiedy mam czytnik ebook├│w, du┬┐o ┬│atwiej jest nad┬▒┬┐y├Ž z “przerobem” fanfiction w fandomie.
Mam problem z przemoc┬▒ seksualn┬▒ w fandomie, tak samo jak w yaoi. W sensie rozumiem, BDSM, Dom/sub, rape fantasy i tak dalej, w porz┬▒dku, niech si├¬ dzieje perwersja wasza. Mam problem z tym jak cz├¬sto w fikach pojawia si├¬ gwa┬│t czy molestowanie nie jako element napi├¬cia fabularnego, reali├│w psychologicznych czy w jakimkolwiek innym funkcjonalizuj┬▒cym to kontek┬Âcie, ale jako jawna podnieta dla autorki/czytelniczki. W sensie, autentyczne podniecanie si├¬, seksualne lub nie, krzywd┬▒ wyrz┬▒dzan┬▒ postaci, kt├│ra nie ma innego uzasadnienia ni┬┐ to. Przemoc uj├¬ta w nawias, przemoc seksualna przenegocjowana i za obop├│ln┬▒ zgod┬▒ jest ok, przemoc seksualna dla samej siebie jest czym┬Â, z czym mam problem. Przede wszystkim czytaj┬▒c co┬ takiego mam wra┬┐enie, ┬┐e ludzie s┬▒ okropnie bezmy┬Âlni.

Fan: Czy s┬▒ jakie┬ rzeczy, kt├│rych nigdy w ┬┐yciu by┬ nie napisa┬│a?
Podobnie jak z czytaniem, ju┬┐ nie jestem taka pewna. Kiedy┬ s┬▒dzi┬│am, ┬┐e nie tkn├¬ mpreg├│w, a potem pojawi┬│ si├¬ w moim ┬┐yciu Loki i nasza szcz├¬┬Âliwa RPowa rodzinka Stark├│w ma ju┬┐ trzecie pokolenie oO Przewin┬▒┬│ si├¬ kid!Loki, AoA!Loki, Lokitty i inne dziwne rzeczy. Ten b├│g to jeden wielki wyzwalacz perwersji oO Mo┬┐e niekt├│re pairingi? Thorki nie pisz├¬, ani Stony, ani spideytorcha (a spideypoola bym mog┬│a!), ani heterofik├│w, a ostatnio odkry┬│am, ┬┐e mam problem z pisaniem dynamiki w zwi┬▒zku jedynie dwuosobowym.

Sar: I jak siê czujesz z tym odkryciem?
Prze¿yjê. Nie zale¿y mi na monogamii, ani w moim ¿yciu, ani w mojej wyobra¼ni.

Fan: Czy uwa┬┐asz, ┬┐e na tym ┬Âwiecie (w sensie ┬Âwiecie fanfiction) istniej┬▒ osoby, kt├│re nie powinny pisa├Ž b┬▒d┬╝ t┬│umaczy├Ž dla swojego (i innych troch├¬ te┬┐) dobra?
Nie. Fanfiction s┬│u┬┐y projekcji indywidualnych pragnie├▒ fan├│w. Nie mnie ocenia├Ž te pragnienia. Ka┬┐dy ma prawo pisa├Ž, co chce, ja nie musz├¬ tego czyta├Ž, ani tego lubi├Ž, ale nie mog├¬ nikomu nic zabrania├Ž. Ka┬┐demu jego porno. S┬▒ lepsi i gorsi, i okropni pisarze, ale to nie konkurs literacki. Jasne, wol├¬ czyta├Ž raczej dobre (literackie) teksty ni┬┐ te, gdzie wida├Ž, ┬┐e autor nie wie, jak zapisywa├Ž dialogi, ale to internet. Ka┬┐dy ma prawo wypowiedzenia si├¬. Najwy┬┐ej potem trafi na Analizatorni├¬ i b├¬d├¬ mia┬│a rado┬Â├Ž z czytania analizy. S┬▒ autorzy ff, dla kt├│rych pisanie to czynno┬Â├Ž bardziej tw├│rcza ni┬┐ kompulsywna, ale tworzenie fanworks├│w zawsze jest cho├Ž troch├¬ kompulsywne i ka┬┐dy z nas ma jedn┬▒ Mary Sue na koncie (nawet je┬Âli nie opu┬Âci┬│a naszej g┬│owy). Na marysuizmie opiera si├¬ popkultura, a na niej my. Nie ma postaci popkulturowej, kt├│ra nie by┬│aby Mary Sue. Sam i Dean to Mary Sue, i Batman, i Superman, i Loki to rodzaj dark!Mary Sue. Jakiekolwiek z┬│e rzeczy wymy┬Âla fandom - one ju┬┐ istniej┬▒ w popkulturze. Tylko my je mamy w wersji porno. Popieram generalny tumblrowy apel, ┬┐e potrzebujemy wi├¬cej akceptacji dla Mary Sue w fandomie. W ko├▒cu wok├│┬│ Mary Sue fandomy tworzymy, tylko te oficjalne Mary Sue maj┬▒ penisy albo soniczne ┬Ârubokr├¬ty.

Fan: Zauwa┬┐y┬│am, ┬┐e Ciebie nie dotkn├¬┬│a wariacja na punkcie Teen Wolfa, jako jednego z niewielu (nie przesadzaj) Gospodzian. Chcia┬│abym wiedzie├Ž dlaczego? Nie podoba ci si├¬ ten fandom (je┬Âli tak jest, to ma to jak┬▒┬ konkretn┬▒ przyczyn├¬?), czy po prostu nie chcesz si├¬ zarazi├Ž tym bakcylem i omijasz, jak mo┬┐esz, ┬┐eby nie wpa┬Â├Ž w jego szpony?
Teen Woolf przemyka na moim dashi i nie zobaczy┬│am tam nic, co zach├¬ci┬│oby mnie do ogl┬▒dania. Mam d┬│ugie listy seriali, film├│w i ksi┬▒┬┐ek do nadrobienia, nie poczuwam si├¬ wi├¬c do obowi┬▒zku bycia na bie┬┐┬▒co z ka┬┐dym modnym tytu┬│em, o ile Miss Anne mi nie ka┬┐e. Miss Anne, m├│j prywatny specjalista od wilko┬│ak├│w, nie ekscytuje si├¬ tym serialem, wi├¬c czemu ja bym mia┬│a? Kaza┬│a mi za to ogl┬▒da├Ž Hemlock Gorve, bo tam s┬▒ fajne wilko┬│aki i to ogl┬▒da├Ž b├¬d├¬.

Sar: A opr├│cz Hemlock Gorve, jaki jeszcze serial lub film jest Twoim zdaniem godny obejrzenia?
Buffy i Xena, zawsze, klasyka mojego dzieci├▒stwa. Ostatnio ogl┬▒da┬│am Penny dreadful i by┬│am zachwycona, wida├Ž by┬│o na moim blogu. Firefly oczywi┬Âcie. Hannibal mnie oczarowa┬│. Orphan black to pozycja obowi┬▒zkowa. Pushing daisies jest cudowne. Castle, z kt├│rym pozna┬│ mnie JJ. Sherlock Granady. Z najwa┬┐niejszych tyle.

Fan: Co s┬▒dzisz o czytaczach-duchach? W sensie, o ludziach czytaj┬▒cych, ale niepozostawiaj┬▒cych po sobie nawet kr├│tkiego komentarza?
Z jednej strony nie lubi├¬, zw┬│aszcza, ┬┐e Gospoda ma t┬▒ deprymuj┬▒c┬▒ funkcj├¬, ┬┐e podaje ilo┬Â├Ž wej┬Â├Ž w dany temat, tak samo jak AO3 i potem widz├¬ 200 wej┬Â├Ž, 2 komentarze. Czyli 198 os├│b uzna┬│o, ┬┐e nie warto komentowa├Ž? Czyli nie umiem pisa├Ž.
Ale robi├¬ to samo, jak czytam teksty po angielsku, ko├▒cz├¬ o 2 w nocy i nie chce mi si├¬ m├¬czy├Ž z gramatyk┬▒, ┬┐eby napisa├Ž co┬ sensownego. Zostawiam kudoska. Wi├¬c. Os┬▒dza├Ž nie b├¬d├¬, nie jestem hipokryt┬▒. Tym bardziej, ┬┐e nie jestem taka pewna, czy w fandomie piszemy dla czytelnik├│w czy dla siebie. Pewnie r├│┬┐ne teksty w r├│┬┐nym okresie naszego ┬┐ycia maj┬▒ r├│┬┐n┬▒ motywacj├¬.

Lilka: Masz zwierz┬▒tko?
Mam Negatywk├¬. Nie daje si├¬ wytresowa├Ž. I Stefana, a w sumie Neg ma Stefana, ale mieszka ze mn┬▒, wi├¬c ja te┬┐ mam Stefana. I mamy Kot├¬, kt├│ra si├¬ ze Stefanem z wzajemno┬Âci┬▒ nie znosi. I mam Wojtka, kt├│ry oddaje mi swoje fajki jak spotykamy si├¬ na wydziale. I mam Antykwariat. Wi├¬c. Dwa koty, harem kochanek i kochank├│w, kilkoro ┬┐on i m├¬┬┐├│w, stado niewolnik├│w i wataha mhrocznych stworze├▒ z innego ┬Âwiata. Mam co g┬│aska├Ž.

Fan: Jaki jest tw├│j ulubiony kolor/-y i czemu s┬▒ to kolory Slytherinu?
Przestan├¬ nosi├Ž czarny, kiedy wynajd┬▒ ciemniejszy kolor. A zielony bo Loki.

Fan: Tw├│j ulubiony zesp├│┬│/gatunek muzyki?
Nie posiadam. Now┬▒ muzyk├¬ odkrywam g┬│├│wnie przez fanvidy i znajomych, s┬│ucham du┬┐o soundtrak├│w, teraz obsesyjnie s┬│ucham ┬Âcie┬┐ki d┬╝wi├¬kowej z Only Lovers Left Alive. Ale mam bardzo eklektyczny gust. Jednego dnia mog├¬ s┬│ucha├Ž madryga┬│├│w Monteverdiego, klasycznego rocka, j-rocka i bluesa na dobranoc.

Fan: Jaki jest tw├│j ulubiony aktor i czemu to Tom Hiddleston?
Hiddlesi┬▒tko jest s┬│odkie, urocze i utalentowane. He ruined my life :( Ale jest te┬┐ Robert Downey, kt├│rego wielkie oczy prze┬Âladuj┬▒ mnie odk┬▒d zobaczy┬│am Futro. Jest Eva Green, Tilda Swinton, jest Lee Peace ostatnio. Nie mam jednego faworyta, kt├│rym tapetuj├¬ ┬Âciany. Monogamia nie dla mnie. Mam mn├│stwo utalentowanych pani├│w i pa├▒ na moich ┬Âcianach.

Fan: Masz jakie┬ dziwne na┬│ogi lub upodobania?
Slashowe RP :D Czytanie. I kupowanie ksi┬▒┬┐ek, komiks├│w, mang, DVD. Jestem typem chomika. Od kilku miesi├¬cy pr├│buj├¬ rzuci├Ž palenie, ale ┬╝le mi idzie. Fanfiction to rodzaj uzale┬┐nienia. Tak samo jak pisanie.

Satan: Pod kt├│rym ko┬Âcio┬│em/czarnym ko┬Âcio┬│em/┬Âwi┬▒tyni┬▒ diabelsk┬▒/kioskiem Ruchu czy budk┬▒ z kebabami trze'a ┬┐ebra├Ž, ┬┐eby mie├Ž dost├¬p do Twojej magisterki, kt├│ra jest podobno solidn┬▒ przeja┬┐d┬┐k┬▒ przez fandomy?
Moja magisterka mia┬│a pierwotnie dotyczy├Ž slashu, zanim jednak wyt┬│umaczy┬│am czym jest fandom rozros┬│a si├¬ do absurdalnej ilo┬Âci stron, wi├¬c ostatecznie sam wst├¬p do niej zosta┬│ magisterk┬▒ i otrzyma┬│ tytu┬│ Teoria fandomu. Fanowskie modele odbioru. Skupiam si├¬ tam fangirlingu w stylu tumblra. Obecnie rozpisuj├¬ j┬▒ do poziomu ksi┬▒┬┐ki, poprawiaj┬▒c i dopisuj┬▒c fragmenty, jest strasznie rozgrzebana, ale na dobrej drodze do zastania wydan┬▒ jako monografia naukowa. Poza tym mo┬┐na poczyta├Ž troch├¬ moich artyku┬│├│w. Wyda┬│am S┬│ownik fandomu i fanfiction (w Netlor. Wiedza cyfrowych tybulc├│w), Fanfiction a funkcjonowanie literatury popularnej w “Kulturze Popularnej” (mo┬┐na przeczyta├Ž online), nied┬│ugo wyjdzie m├│j tekst o analizatorniach w “Tekstualiach”, o fanvidach, znowu w “Kulturze popularnej”, o fansubach i kilka innych. Teraz wsp├│┬│redaguj├¬ ksi┬▒┬┐k├¬ o historii polskiego fandomu mangi i anime, wi├¬c dzieje si├¬ sporo. Zawsze wrzucam linki i informacje na mojego tumblra, ale jako┬ bez odzewu. Jeszcze nikt mi nie wygarn┬▒┬│, ┬┐e sprzedaj├¬ deliryczny obraz fan├│w i nie mam poj├¬cia, o czym pisz├¬ ;D

Fan: Co s┬▒dzi twoja druga po┬│├│wka o tym, ┬┐e tak wiele os├│b chce ci├¬ zaci┬▒gn┬▒├Ž do ┬│├│┬┐ka?
Ew: I dlaczego wierzy w Listê Wyj±tków?

Dlaczego ja nic nie wiem o tym, ┬┐e kto┬ chce mnie zaci┬▒gn┬▒├Ž do ┬│├│┬┐ka? Prosz├¬ pe┬│n┬▒ list├¬ z imionami i numerami telefon├│w oraz list┬▒ ulubionych kink├│w.
C├│┬┐, Neg ju┬┐ zapowiedzia┬│a, ┬┐e na konwenty b├¬dzie mnie wyprowadza├Ž na smyczy (perwers) i ma bardzo ostr┬▒ kos├¬, ale na powa┬┐nie to mamy raczej podobny ┬Âwiatopogl┬▒d i nie uwa┬┐amy, ┬┐e monogamia jest konieczna i niezb├¬dna do szcz├¬┬Âcia w zwi┬▒zku, wi├¬c je┬Âli Robert Downey Jr b├¬dzie ch├¬tny wzi┬▒├Ž jedn┬▒ z nas na kolacj├¬, ma ona b┬│ogos┬│awie├▒stwo tej drugiej o ile wszystko nagra. I tak powstaje lista wyj┬▒tk├│w. A je┬Âli kto┬ b├¬dzie zainteresowany/a nami obiema, w pakiecie, ma dwa razy wi├¬ksze szanse, ┬┐e uznamy go/j┬▒ za interesuj┬▒cego/┬▒ i co┬ z tego b├¬dzie.

Sar: Jakie s┬▒ twoje ulubione fetysze?
Dom/sub na pewno. Oral!kink. Daddy!kink. Priest!kink.

Sar: Bardzo dzi├¬kujemy za cierpliwo┬Â├Ž i wnikliw┬▒ odpowied┬╝ na pytania.


Wersja PDF
_________________


 
 
WyÂwietl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie mo┐esz pisaŠ nowych tematˇw
Mo┐esz odpowiadaŠ w tematach
Nie mo┐esz zmieniaŠ swoich postˇw
Nie mo┐esz usuwaŠ swoich postˇw
Nie mo┐esz g│osowaŠ w ankietach
Nie mo┐esz za│▒czaŠ plikˇw na tym forum
Mo┐esz Âci▒gaŠ za│▒czniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapyta˝ do SQL: 11